<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"><channel><title>forum konopia leczy</title><link>https://konopialeczy.iq24.pl/</link><description>konopia leczy</description><language>pl-pl</language><atom:link href="https://konopialeczy.iq24.pl/rss.xml" rel="self" type="application/rss+xml"/><lastBuildDate>Thu, 25 Jun 2015 20:58:58 +0200</lastBuildDate><item><title>zapraszam nasiona</title><link>https://konopialeczy.iq24.pl/temat/423550#k2132387</link><description><![CDATA[<a href="http://www.green-bank.pl">http://www.green-bank.pl</a> zapraszam nasiona marihuamy]]></description><pubDate>Thu, 25 Jun 2015 20:58:58 +0200</pubDate><dc:creator>nasionamarihuany</dc:creator><guid isPermaLink="true">https://konopialeczy.iq24.pl/temat/423550#k2132387</guid></item><item><title>SPRZEDAM NASIONA KONOPI-HURTOWO</title><link>https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358441#k2112956</link><description><![CDATA[Sprzedam nasiona konopii - różne rodzaje. Zapraszam na <a href="http://rajkonopi.pl/">http://rajkonopi.pl/</a>. Poza nasionami w sprzedaży posiadamy również np. olej z nasion konopii czy makaron z nasion konopii. Oferujemy atrakcyjne ceny.]]></description><pubDate>Tue, 26 May 2015 18:17:15 +0200</pubDate><dc:creator>rufy</dc:creator><guid isPermaLink="true">https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358441#k2112956</guid></item><item><title>Konopny paragraf 22</title><link>https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358987#k1716937</link><description><![CDATA[Aby uprawiać konopie włókniste (przemysłowe) musisz mieć wypis z rejestru przetwórców. Problem w tym, że taki rejestr nie istnieje! Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii była chyba pisana na kolanie, albo pod wpływem legalnego, twardego narkotyku. Nie dość, że traktuje rekreacyjnych użytkowników marihuany jako przestępców, to jeszcze z niewiadomego powodu ogranicza swobodę działalności gospodarczej w zakresie produkcji i przetwórstwa konopi przemysłowych. Nakładanie bardzo restrykcyjnych ograniczeń na uprawę tej niewinnej rośliny jest przejawem kompletnego nierozumienia, że w konopi włóknistej jest tyle samo substancji psychoaktywnej co amfetaminy w pietruszce. Ustawodawca określił, że aby uprawiać konopie włókniste, trzeba najpierw skontaktować się z licencjonowanym podmiotem uprawnionym do odbioru plonów. Jak uzyskać pozwolenie na skup? Nic prostszego, wystarczy złożyć wniosek do urzędu marszałkowskiego i załączyć &quot;kopię decyzji Prezesa Agencji Rynku Rolnego o wpisie do rejestru uznanych pierwszych przetwórców słomy konopnej na włókno&quot;. Sęk w tym, że taki rejestr nie istnieje. Prowadzony był na potrzeby dopłat unijnych, które wygasły w 2011 roku, a od dwóch lat nikomu nie przyszło do głowy, żeby zmienić wymagania ustawowe. Urzędy marszałkowskie nie widzą problemu, bo przynajmniej mają spokój, ARR nie widzi problemu, bo nikt im rejestru prowadzić nie kazał - a tegoroczny zasiew sięgnął historycznego dna i stanowi zaledwie 1% areału upraw sprzed 40 lat. Polskie warunki (atmosferyczne, nie inwestycyjne) są idealne do uprawy konopi. Niskie wymagania glebowe i zdolności rekultywacyjne sprawiają, że pod uprawę konopi można przeznaczyć nieużytki rolne. Przetworzone plony stanowią podstawę wielu produktów wysokiej jakości, co stanowi gwarancję przychodów sięgających 10 tys. zł z hektara. Z konopi uzyskuje się znakomite płyty budowlane, produkuje się biomasę, paszę dla zwierząt, surowiec do produkcji tkanin, oleje, kosmetyki. We Francji funkcjonuje konopny klaster przetwórczy, obejmujący kilka tysięcy hektarów zasiewów i nowoczesny ośrodek przetwórczy. Przy uprawie i przetwórstwie konopi włóknistych pracuje kilka tysięcy ludzi. U nas poczciwa, stara konopia w dalszym ciągu jest rośliną niebezpieczną,niemoralną, obwarowaną tysiącem przepisów, wypisów i zezwoleń i traktowana jak uprawa maku. Maciej Kowalski - Wolne Konopie]]></description><pubDate>Thu, 16 Jan 2014 13:42:48 +0100</pubDate><dc:creator>DrKonopia</dc:creator><guid isPermaLink="true">https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358987#k1716937</guid></item><item><title>Brykiety opałowe z konopi</title><link>https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358970#k1716843</link><description><![CDATA[Zastosowanie konopi przemysłowych. Przemysł energetyczny Paździerze konopne (60-80% plonu) czyli znakomicie nadające się na opał odpady zawierające ligniny oraz celulozy są świetnym materiałem na biomasę - przy ich spalaniu powstaje więcej energii niż przy spalaniu drewna. Okazuje się, że paździerze konopne mają najwyższą z podstawowych produktów rolniczych wydajność energetyczną. Instytut Włókien Naturalnych pokłada w konopiach ogromne nadzieje i pracuje nad ich wykorzystaniem przede wszystkim na biomasę. Na poparcie swojej idei naukowcy mają sporo argumentów. - Wyhodowaliśmy nowe odmiany konopi, które bardzo szybko rosną, tak, że w ciągu czterech miesięcy osiągają wysokość 3-3,5 m. Dzięki temu już dziś z jednego hektara uprawy można otrzymać nawet 15 ton biomasy. A to bardzo dobra wydajność - podkreśla prof. Burczyk. To powoduje, że konopie stają się alternatywą dla wszelkich odnawialnych źródeł energii, nawet w stosunku do lasów. Jeden z zakładów doświadczalnych należących do Instytutu Włókien Naturalnych w podpoznańskim Stęszewie przetwarza paździerze na brykiety opałowe. - Dają one tyle ciepła, co średniej jakości węgiel, ale są od niego tańsze - zachwala dyrektor instytutu prof. Ryszard Kozłowski. - Kaloryczność roślin ocenia w skali od C1 do C4. Im wyższa cyfra, tym lepiej. Konopie mają wskaźnik C3/C4. Dlatego chcemy, by te rośliny były wykorzystywane dla celów energetycznych, bo świetnie się do tego nadają. Poznańscy naukowcy podkreślają, że biomasa z konopi włóknistych spala się, wydzielając mniej tlenku i dwutlenku węgla niż węgiel, czy gaz ziemny. To również sprawia, że z konopi da się produkować ekologiczne paliwo. Konopie mają również tendencję do dużego absorbowania dwutlenku węgla - 1 ha upraw tej rośliny w czasie wegetacji absorbuje z atmosfery ponad 2,5 tony CO2. Uprawy konopi do celów energetycznych miałoby więc także dobroczynny wpływ na przyrodę. Ponadto w Polsce są bardzo dobre warunki dla uprawy konopi, bo w naszej strefie klimatycznej jest stosunkowo długi dzień i to przyspiesza ich wzrost. http://konopie.com.pl]]></description><pubDate>Thu, 16 Jan 2014 10:55:19 +0100</pubDate><dc:creator>DrKonopia</dc:creator><guid isPermaLink="true">https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358970#k1716843</guid></item><item><title>Biodiesel z konopi</title><link>https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358967#k1716831</link><description><![CDATA[Konopie mogą okazać się znacznie bardziej atrakcyjnym surowcem niż inne uprawy obecnie wykorzystywane do tworzenia biopaliw. Naukowcy z University of Connecticut w USA zbadali możliwości korzystania z konopi włóknistych jako surowca do produkcji biodiesla i stwierdzili, że istnieje szereg czynników, które mogą sprawić, że paliwo z konopi odegra istotną rolę w na rynku biopaliw. Czynnikiem znacznie ograniczającym uprawę roślin energetycznych jest tocząca się debata publiczna „żywność vs. paliwo&quot;. Z tego powodu pola uprawne, zwłaszcza tam gdzie pierwotnie rosły rośliny jadalne, nie są pierwszym wyborem przy rozważaniu upraw energetycznych. Problem ten nie dotyczy konopii, ponieważ nie jest ona źródłem pożywienia. Kolejną przewagą konopii jest to, że rosną już na niskiej jakości nieurodzajnych glebach i nie wymagają dużej ilości nawozu. Ponadto są łatwe do zebrania. Sam olej naukowcy uzyskują z nasion rośliny. Testy w laboratorium wykazały wysoką skuteczność konwersji tych roślin. Ponadto stwierdzono, że biodiesel z konopi może być stosowany w niższych temperaturach niż inne jego odpowiedniki, co czyni go jeszcze bardziej atrakcyjnym. Konopi włóknistych (tzw. przemysłowych), które mogłyby być wykorzystane do produkcji biodiesla konopi, nie należy mylić z innymi odmianami konopi siewnej, uprawianych w celach rekreacyjnych, gdyż nie zawiera ona w kwiatach wystarczająco wysokiego stężenia substancji psychoaktywnych. Konopie włókniste występujące w polskich warunkach nie zawierają więcej niż 0,2% substancji psychoaktywnych. Badania naukowców z Connecticut mogą okazać się przydatne, ale nie w Stanach Zjednoczonych, gdzie uprawa każdej odmiany konopi jest nielegalna. Pozostaje nadzieja na wykorzystanie potencjału tych roślin jako źródła paliwa w innych częściach świata. Konopie włókniste można uprawiać legalnie w Polsce i całej Unii Europejskiej. gizmag.com]]></description><pubDate>Thu, 16 Jan 2014 10:43:55 +0100</pubDate><dc:creator>DrKonopia</dc:creator><guid isPermaLink="true">https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358967#k1716831</guid></item><item><title>Konopie przemysłowe</title><link>https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358964#k1716804</link><description><![CDATA[Konopie przemysłowe z perspektywy Ukraińskiej Konopie przemysłowe są jedną z najbardziej dochodowych roślin w uprawie. Zainwestowanie już 6-10 tysięcy hrywien to jest 2,5-4 tys. zł na hektar dają niemal całkowity zwrot kosztów. Plon z hektara sięga 770 kg nasion, które mogą być sprzedawane w Europie od 2 euro za kilogram. Mimo to w 2012 roku konopiami przemysłowymi obsadzono tylko 600 hektarów w trzech gospodarstwach: w Wołyniu, Sumie i Połtawie. Niestety rozwój branży konopnej na Ukrainie spowalniają &quot;antynarkotykowe&quot; organy, które do niedawna wymagały od rolników obowiązkowej ochrony pól, mimo że siali konopie przemysłowe, które nie są narkotykiem. Dopuszczalna zawartość tetrahydrokanabinolu (THC) dla roślin przemysłowych to 0,15% (stawka w Europie - 0,2%, w Kanadzie - 0,3%), konopia przemysłowa uprawiana na Ukrainie posiada mniej niż 0,08% substancji psychoaktywnej. W rzeczywistości w ogóle uprawa konopi indyjskiej pod pozorem konopi przemysłowych jest po prostu nie opłacalna. Od końca sierpnia ub. r. obowiązkowe zabezpieczenia pól anulowane. Ale nie tylko ta reguła zapobiega rozwojowi branży - Stowarzyszenie &quot;Ukraińskie przemysłowe konopie&quot; próbuje cofnąć niepotrzebne przepisy odnoszące się do konopi przemysłowych. W szczególności, że problemem nie jest tylko chronienie pól, ale także nieustanne kształcenia specjalne, uprawy muszą być umieszczone w odległości nie mniejszej niż kilometr od budynków rządowych. Ponadto, aby uzyskać licencję na uprawę, musimy mieć magazyn z zakratowanymi oknami, stalowymi drzwiami oraz system alarmowym, którego budowa oscyluje w granicach 20-30 tysięcy dolarów. Jednak nawet zniesienie obowiązkowej ochrony było wystarczające, aby udział konopi w strefie przemysłowej znacznie wzrósł. Obecnie na Ukrainie pozwolenie na uprawę konopi siewnych posiadają trzy spółki, w niedalekiej przyszłości pozwolenie uzyska jeszcze 6-8 spółek. Według szacunków ekspertów, w 2013 roku, konopią obsiane zostaną tereny o łącznej powierzchni 1500-2000 ha, który jest 2,5-3 razy większy niż w przeszłości. Uprawa konopi siewnych może przywróci żyzność ziemi zanieczyszczonej na skutek katastrof spowodowanych przez człowieka, ponieważ konopie mogą &quot;wyssać&quot; z ziemi prawie wszystkie szkodliwe substancje. &quot;Po katastrofie w Czarnobylu, rząd USA finansował eksperymenty polegające na dekontaminacji gleby przy użyciu konopi w strefie wyłączonej. Kiedy wybuchła Fukushima w Japonii, Japończycy w ciągu dwóch tygodni pojawili się na Ukrainie i próbowali dostać te technologie do oczyszczenia zakażonego obszaru &quot;- mówi Alexander Ignatuk, prezes Stowarzyszenia&quot; Ukraińska konopia przemysłowa &quot;. Eksperci podkreślają, że na wykorzystywanie konopi na rynku jest nieograniczone (obecnie liczba zastosowań tej rośliny wynosi około 50 tys.) Konopia to nie tylko wzbogacenie diety Ukrainców w substancje odżywcze, ale również może ożywić tę kulturę. Warto też wspomnieć, że na cenę 6 tys. hrywien/1ha 50% przeznaczane jest na oleje i smary, pestycydy, herbicydy, nawozy, a reszta na wynajem gruntów, koszty pracy, itp. Dodatkowo obróbka nasion konopi na żywność nie wymaga dużych nakładów inwestycyjnych i zapewnia szybki zwrot z inwestycji. Ważnym obszarem jest również rynek włókienniczy. Na tym, w szczególności, koncentruje się spółka &quot;Agro-Hanf&quot;. Jak zauważył jeden z akcjonariuszy spółki, Victor Polonchuk, rentowność rynku tekstylnego konopi sięga 50-70%, a czasami dochodzi do 100%. Jednakże, stosowanie konopi, jako surowca ma też swoje problemy. Wielkość rynku naturalnych tekstyliów zmniejszył się 6 razy. Wcześniej na Ukrainie było około 680 firm, które produkowały końcowy produkt. Teraz ich liczba wnosi 100-120. Oprócz tego dodatkowo największym problemem są obszary włókiennicze - potrzeba dużych nakładów kapitałowych, ponieważ sprzęt z ukraińskich zakładów włókienniczych jest bardzo przestarzały. Poza tym silnym konkurentem są Chiny, które wytwarza ogromną ilość tanich tkanin, nici, lin, itp. Eksperci widzę także duży potencja w inwestowaniu pieniędzy w produkcję konopnych materiałów budowlanych. Obecnie nie ma jeszcze technologii do budowy domu w całości z konopnych surowców. Ale coraz bardziej popularne na całym świecie stają się ekologiczne materiały budowlane, środki izolacji, ramy okienne, tapety itp.. Cannabis niszczy szkodliwe bakterie i grzyby, tworząc przestrzeń korzystną człowiekowi. Cannabis posiada swój wkład nawet w najbardziej dochodowej dziedzinie na świecie, jaką jest produkcja materiałów biokompozytowych. Liderami tego rynku są Francja i Kanada, gdzie takie materiały są powszechnie wykorzystywane w przemyśle stoczniowym, inżynierii, na kolei, opakowania i tak dalej. W ostatnim czasie Ford Motor Company przygotował specjalny samochód wyścigowy, który jest 80% z konopi, także korpus samolotu Boeing-787 w 80% jest wykonany z biokompozytów. Konopie to już nie tylko biopaliwo, ale również szkła, lustra oraz niektóre części silnika. Rynek konopi. Ze względu na fakt, że przez długi czas, przemysł konopny był skutecznie zdelegalizowany zaczął zanikać na Ukrainie. Można wręcz powiedzieć, że do niedawna w ogóle nie było konopi na rynku. Teraz powoli to wszystko wraca do życia. Kilka lat temu na ukraińskich stronach internetowych pojawił się sklep internetowy mający w ofercie dział z produktami konopnymi, przez pierwszy okres działalności sklep borykał się z problemami związanymi z małym zainteresowaniem. Aż do 1 kwietnia ubiegłego roku, kiedy to rozpoczęło się prawdziwe podekscytowanie konopnymi produktami: popyt jest aż tak duży, że sklep internetowy nie może poradzić sobie z realizacją zamówień, co doprowadziło do otwierania sklepów stacjonarnych. Podsumowując można stwierdzić, że Ukraina stoi przed wielką szansą na zostanie potentatem konopnym w Europie co skutkować będzie polepszeniem warunków życia Ukrainców (dieta, miejsca pracy itd.). Na razie produkty konopne nie są tanie, ich cena zależy od wielu pozwoleń. Tak, więc, wynikiem zniesienia bezsensownych, restrykcyjnych praw dot. konopi przemysłowych będzie spadek cen konopnych produktów. Obecnie para butów kosztuje 30-40 euro, nie jest to niska cena, jeżeli chodzi o ludność ukraińską natomiast jest to dość przystępna cena dla Europy. Przedsiębiorcy wiedzą, że na rynku UE, mogą odnieść sukces, nawet z kosztami transportu. http://www.cannabis.info]]></description><pubDate>Thu, 16 Jan 2014 10:18:06 +0100</pubDate><dc:creator>DrKonopia</dc:creator><guid isPermaLink="true">https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358964#k1716804</guid></item><item><title>Nasiona Konopii </title><link>https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358958#k1716749</link><description><![CDATA[Mielone konopie są pełne witamin, enzymów i minerałów. Białka są bardzo łatwo przyswajalne przez nasz organizm. Produkt jest całkowicie wolny od glutenu. Proszek ten jest optymalny stosunek omega-6 do 3 niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. To jest dobre dla kobiet przy menstruacji i menopauzie. Ponadto, jest również dobre dla suche włosy i skórę. Proszek wysokobiałkowy pochodzi z nasion konopi. Z jednej strony, dziedziczy wszystkie korzyści zdrowotne z nasiona konopi , z drugiej strony, ma bardzo wysoką zawartość białka (ok 48,5%), a więc jest bardzo ważne dla osób trenujących i ludzi, którzy prowadzą aktywny tryb życia. Znaną nazwą konopi jest Cannabis. Nazwa ta odnosi się przede wszystkim do konopi przemysłowej. Konopie rosną niemal wszędzie na świecie. Jest to roślina organiczna ze swej natury, gdyż nie potrzebuje żadnych nawozów, chemii, czy pestycydów. Ludzie od dawna spożywają konopie i jej ziarna. Naukowcy odkryli włókna konopi w naczyniach ceramicznych z epoki kamiennej. Dawniej włókna konopi wykorzystywano także do wyrobu ubrań, butów , lin, itp. Obecnie powszechnie wykorzystuje się ją do innych celów, na przykład do robienia olinowania, ubrań oraz produkcji zdrowej żywności. Ziarna konopi to popularna zdrowa żywność, gdyż obfituje w składniki odżywcze, takie jak kwasy tłuszczowe omega, inne kwasy tłuszczowe oraz minerały. Konopie w około 35% składają się z oleju. Olej z ziaren konopi zawiera 80% niezbędnych kwasów tłuszczowych (EFA- essential fatty acid), kwasu linolowego (LA, 50-70%), kwasu alfa-linolowego (ALA, 15–25%) i kwasu gamma-linolowego (GLA, 1–6%). Równowaga zachowana w proporcjach kwasu linolowego i alfa-linolowego w pełni pokrywa nasze zapotrzebowanie na kwasy tłuszczowe EFA. Zarówno kompletny zestaw białka jak i niezbędne tłuszcze zawarte w ziarnach konopi znajdują się w idealnych dla ludzkiego organizmu proporcjach. 65% zawartości białka jest w formie globuliny edestyny, która może być spożytkowana przez ciało w nieprzetworzonej formie. Dla porównania, soja musi być ugotowana lub w postaci kiełków przed zjedzeniem przez człowieka. Inne korzyści ziaren konopi to działanie na skórę i włosy, które są odżywiane na poziomie komórkowym. Olej konopny łatwo wchłania się przez skórę a kwasy EFA mogą od razu zacząć działać! Jest to doskonały pokarm dla osób przyjmujących w niewielkiej ilości niezbędne kwasy tłuszczowe oraz dla sportowców. Ziarna konopi to jedyne jadalne ziarna zawierające kwas gamma-linolowy (GLA). Ziarna konopi to bardzo odżywcze źródło protein o lepszym smaku i przyswajalności niż soja. Ziarna konopi można jeść na surowo, zmielone dodane do posiłku, mleka, przygotowane w formie herbaty oraz wykorzystać je do pieczenia. Jednym z popularnych sposobów jedzenia tych ziaren jest dodanie ich do smakołyków. Można też zmiksować garść organicznych ziaren (całych lub bez skorupki) z owocami lub sokiem. W chińskich kinach sprzedaje się nawet pieczone ziarna konopi. Jest wiele dostępnych produktów począwszy od od płatków śniadaniowych, przez mrożone wafle, tofu z konopi po masła orzechowe. Niektórzy producenci bardziej przetwarzają ziarna konopi, by uzyskać bardziej cenione produkty, takie jak olej konopny, pełne ziarno konopi, ziarno konopi w skorupce, mąkę z konopi, ciasto, i proszek proteinowy z konopi. Konopie wykorzystywane są ponadto w niektórych organicznych płatkach śniadaniowych. Ziarna konopi można wykorzystać do produkcji nie nabiałowego „mleka”. Olej z konopi możemy spożywać codziennie nie ponosząc ryzyka zachwiania równowagi poziomu kwasów EFA. Jednak, w związku z faktem, że ziarna konopi zawierają nienasycone tłuszcze, może szybko zjełczeć. Zazwyczaj więc przechowujemy taki olej w ciemnych butelkach lub dodajemy konserwanty. Poza tym, nie należy stosować oleju z ziaren konopi do smażenia, ponieważ tłuszcze nienasycone nie zawsze radzą sobie dobrze w wysokich temperaturach. Jeśli chodzi o wartość odżywczą, olej tłoczony na zimno z ziaren konopi jest lepszy niż oliwa z oliwek, tak więc możemy używać oleju z konopi do sałatek, smakołyków, i innych dań nie wymagających smażenia. Gotowanie każdego oleju zmniejsza jego wartość odżywczą i może przekształcić korzystne kwasy tłuszczowe w mniej dobroczynne substancje. Źródło: http://www.naturya.pl Wspomaga metabolizm, poprawia ogólne samopoczucie i nastrój, skuteczny przeciw nudnością i wymiotom, łagodzi ból, dostarcza dużą ilość dobrze przyswajalnego białka i minerałow (wapń, potas, magnez i wiele innych), wzmacnia system odpornościowy. Polecany do codzinnej diety dla zdrowia i dobrego samopoczucia. Dostarcza nienasycone kwasy tłuszczowe (ludzkie ciało nie wytwarza ich samoistnie), Omega 3,6 i 9 niezwykle istotne w utrzymaniu komórek ludzkich przy życiu. Większość chorób skór jest wywołana niedoborem kwasów tłuszczowych, problemy z łupieżem, alergiami i zapaleniem skór. Białko konopne jest łatwo przyswajalne, wolne od choresterolu i zapewnia oraganizmowi witalne składniki odżywcze. Nasiona konopi jako podstawa żywieniowa Spośród ponad 3 milionów roślin jadalnych które występują na Ziemi, żadna inna roślina nie może się równać z żywieniową wartością nasion konopi. W roku 1937 Ralph Loziers, konsul generalny National Institute of Oilseed Products, powiedział przed komisją Kongresu zajmującą się badaniem prohibicji marihuany, że: „nasiona konopi... są używane we wszystkich narodach Orientu a także w części Rosji jako pożywienie. Uprawiane są na ich polach i spożywane jako otręby. Miliony ludzi każdego dnia spożywają nasiona konopi jako pożywienie. I robią to od pokoleń. Dziś wiemy, że nasiona konopi są najbogatszym źródłem niezbędnych kwasów tłuszczowych i równie dobrze mogą być lekarstwem na raka i choroby serca”. Spośród ponad 3 milionów roślin jadalnych które występują na Ziemi, żadna inna roślina nie może się równać z żywieniową wartością nasion konopi. Zarówno kompletny zestaw protein, jak i oleje zawarte w nasionach konopnych są w idealnych proporcjach do ludzkich zapotrzebowań żywieniowych. Tylko soja zawiera wyższą zawartość białka. Jednakże, skład proteinowy w nasionach konopi jest unikatowy w świecie roślinnym. 65% składu protein w nasionach konopi jest w formie jadalnych globulin. Wyjątkowo wysoka zawartość globulin w nasionach konopi, połączona z albuminami (kolejna grupa sferycznych protein występująca we wszystkich nasionach), oznacza iż nasiona konopi zawierają wszystkie niezbędne aminokwasy egzogenne w idealnych proporcjach. Oznacza to że, organizm człowieka posiada wszystkie niezbędne „cegiełki” by wytwarzać zwalczające choroby immunoglobuliny. Jeszcze bardziej ważne do budowania silnego systemu immunologicznego, jest wysoka zawartość w nasionach konopi niezbędnych kwasów tłuszczowych. Te niezbędne kwasy tłuszczowe to: kwas linolowy oraz kwas linolenowy. Są one odpowiedzialne za stan skóry, włosów, oczu a nawet za procesy myślowe, oczyszczają arterie i są kluczowe w systemie odpornościowym. Te niezbędne kwasy tłuszczowe były stosowane przez dr Joanna Budwig (nominowaną rokrocznie od 1979 roku do Pokojowej Nagrody Nobel&#039;a) w leczeniu szeregu chorób, począwszy od raka, choroby wieńcowe, atrofie gruczołowe, kamienie nerkowe, degeneracje nerek, trądzik, problemy menstruacyjne i problemy układu odpornościowego. Badaczka ta, jak i również inni (np. William Eidelman, M.D., UCLA, R. Lee Hamilton, Ed.D., Ph.D. Medical Researcher-Biochemist UCLA) mówią wprost o „dających życie właściwościach” konopi. Twierdzą oni, iż: „ Te niezbędne oleje wspomagają system immunologiczny i chronią przeciwko wirusom i innym zagrożeniom systemu immunologicznego. Badania z zastosowaniem niezbędnych olei dla osób zarażonych wirusem HIV są w toku. Jak do tej pory wyniki są niezwykle obiecujące. Jakie jest najbogatsze źródło niezbędnych olei? Tak zgadliście, są to nasiona konopi. Ta szaleńcza prohibicja przeciwko najbardziej wartościowej roślinie na świecie, konopi, musi się zakończyć. Obietnica super zdrowia i możliwości wykarmienia całego świata jest na wyciągnięcie ręki”. (grudzień 29, 1991 i lipiec 1997) Ekstrakt z nasion konopi, podobnie jak wyciąg z soi, może być przyprawiony tak by smakować jak kurczak, stek lub wieprzowina. Może być użyty także do produkcji margaryny, mleka mniejszym kosztem niż produkcja tych samych produktów z soi. Nasiona konopi mogą być zmielone i używane jako mąka do wypieku chleba wolnego od glutenu. „Nasiona konopi są ulubionym pokarmem ptaków ze względu na wysoką zawartość olei”(Margaret McKenny, Birds in the Garden, Reynal &amp; Hitchcock, NY,1939.) Nieprawdopodobnym wydaje się to, iż uprawiając konopie na nasiona, połowę masy zebranej, dojrzałej żeńskiej rośliny stanowią nasiona! Półproduktem powstającym podczas wytłaczania oleju z nasion konopi są bogate w białko wytłoczki konopne. Wytłoczki te były jedną z podstawowych pasz stosowanych w żywieniu zwierząt na świecie (aż do zeszłego stulecia). Nasiona konopi mogą dostarczyć niemal kompletną dietę dla zwierząt hodowlanych (drób, trzoda, bydło) jak i zwierząt domowych (psy i koty), jak również pozwolić na maksymalny przyrost masy ciała przy mniejszych kosztach niż obecnie. Czyż nie jest to dziwne? Czy nie daje ci powodów do myślenia to iż, roślina numer jeden na świecie mająca aż tyle zastosowań jest nielegalna? Odpowiedź na światowy głód Światowe rozpowszechnienie nasion konopi jako źródło pokarmu i protein, mogłoby uratować wiele dzieci umierających z niedożywienia. Szacuje się, że około 60% dzieci urodzonych w krajach Trzeciego Świat (około 12-20 milionów rocznie), umrze w wyniku niedożywienia przed osiągnięciem 5 roku życia. Ale co tam Trzeci świat! Abo my to lepszą mamy sytuację w „priwisliańskim kraju”?? Ile dzieci chodzi niedożywionych? Jak to się będzie przekładać na ich rozwój? O ile skracamy ich życie i potencjał intelektualny? Należy pamiętać, iż konopia jest roślinną która może rosnąć niemalże w każdych warunkach, nawet skrajnie niekorzystnych. Australijczycy przetrwali dwa okresy głodowe w XIX wieku, używając tylko nasion konopi jako źródło białka i liści konopnych jako źródło błonnika. Podstawowe biologiczne ogniwo w łańcuchu żywieniowym Nasi politycy, którym zawdzięczamy prawo zakazujące uprawy konopi, które oparte jest na latach dezinformacji (należy podkreślić – celowej dezinformacji!), skazali na stratę nie tylko młodych ludzi używających marihuanę, lecz także wiele gatunków ptaków i ssaków. Wiele zwierząt spożywa ptaki i ich jaja. Ptaki w dzikiej przyrodzie są niezbędnym ogniwem łańcucha żywieniowego, a ich populacje wciąż ubożeją i zanikają, między innymi ze względu na petrochemiczne pestycydy, herbicydy i … brak nasion konopi! Z nasionami konopi w ich diecie, ptaki te żyły by 10 – 20% dłużej, odchowywały by więcej potomstwa, ich skrzydła miały by więcej blasku i oleju. Aż do 1937 roku w USA rosło ponad 3 miliony hektarów, „naładowanej” nasionami dzikiej konopi. Miliony ptaków żywiło się ich nasionami jako najbardziej ulubionym i niezbędnym pokarmem, aż do czasu gdy rząd Stanów Zjednoczonych rozpoczął proces totalnego wyplenienia podstawowego ogniwa w łańcuchu żywieniowym. Niepomny na zagrożenia płynące ze stosowania herbi- i pestycydów (które zabijają wszystko co żywe), rząd Usraela kontynuuje swoją opętańczą politykę, by zniszczyć roślinę dającą życie, na całej kuli ziemskiej. W maju 1988 roku, rząd USA wystosował apel do ONZ aby całkowicie zdelegalizować konopie, bez względu na co jest uprawiana, czy to na pokarm, papier, ubrania, lekarstwo. Żądał on od ONZ rozpoczęcia największego programu wytępienia konopi. Czegoś takiego i na taką skalę jeszcze w historii ludzkości nie było! Źródło: shoovar44.nowyekran.pl]]></description><pubDate>Thu, 16 Jan 2014 09:17:18 +0100</pubDate><dc:creator>DrKonopia</dc:creator><guid isPermaLink="true">https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358958#k1716749</guid></item><item><title>Święte ziele</title><link>https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358956#k1716739</link><description><![CDATA[Kto blokuje dostęp do jednego z najskuteczniejszych leków? Sześć lat temu miałem udar mózgu. Przez następne trzy lata wracałem do zdrowia. Pod koniec tego okresu czułem się prawie tak samo jak przed tym zdrowotnym incydentem. Potem była już tylko równia pochyła. W dół. Cały czas byłem pod opieką neurologa. W tym czasie nigdy mi Pani neurolog nie zleciła żadnych badań; wychodząc z jakiegoś niezrozumiałego dla mnie założenia, że moja choroba się nie pogłębi ani na nic innego nie zachoruję. Przepisywała mi tylko leki. Które nie pomagały ale powodowały dolegliwości gdy próbowałem je odstawić W końcu zebrałem się na odwagę i postanowiłem porozmawiać z Panią doktor. - Na co są te leki? - Jak to na co? Na pana chorobę. - A na o choruję? – zadałem durnowate pytanie. - Skąd mam to wiedzieć skoro nie ma Pan żadnych badań? Muszę przyznać, że trochę mnie ta odpowiedź zbiła z tropu. Tym bardziej, że tylko ona mogła mnie skierować na odpowiednie badania. Ale nie dyskutowałem. Trochę tylko żałowałem, że Bóg mnie nie obdarował inteligencją na poziomie tej Pani. Na pewno było by mi łatwiej to znieść. Postanowiłem poszukać więc potrzebnej mi wiedzy na własną rękę. W internecie. Przez półtora roku pilnie zgłębiałem dostępne mi informacje na temat mózgu. Po tym czasie miałem już własną teorię. Nie posiadam żadnych naukowych tytułów, które by w jakikolwiek sposób przemawiały za wnioskami do których doszedłem ale w natłoku innych durnowatych teorii wymyślonych przez naukowców myślę, że moja nie była jeszcze najgłupsza. Poszedłem więc po tych półtora roku znowu do Pani neurolog bogatszy o wiedzę i słownictwo zdobyte w internecie. Pani mnie nawet wysłuchała, chwilę jakby się zastanowiła po czym powiedziała: - Niech Pan zmieni lekarza. Nie osiągnąłem zamierzonego celu, a na dodatek stoję przed dylematem znalezienia nowego lekarza. Do starego zdążyłem się już przyzwyczaić. Co prawda w niczym mi Pani doktor nie pomogła ale była miła. W czym tkwi mój problem? Otóż w trzy lata po udarze zaczęły mi się rozsypywać neurony, konkretnie w określonym rejonie mózgu. Jeszcze dokładniej – w móżdżku. To taki procesor człowieka. Gdy jesteśmy zdrowi nawet nie zdajemy sobie sprawy z jego istnienia. Odpowiada on min. za naszą koordynację ruchową. Gdy jest on chory to człowiek ma problemy z równowagą i ma niezborne ruchy. Sąsiedzi w bloku myśleli przez dłuższy czas, że ostro popijam. Rano się zataczałem, w południe to samo aż po sam wieczór. I tak miesiącami. „Ten to ma zdrowie” – mówili. No więc jak zaczęło mi tak zdrowie szwankować zadawałem lekarzom pytania na które nie znali odpowiedzi. Te co znalazłem przez internet nie napawały optymizmem: źle, gorzej, coraz gorzej, wózek inwalidzki, śmierć. Niezbyt spodobał mi się taki scenariusz. Nawet mimo tego, że świat jest ogólnie do dupy. Już się do niego przyzwyczaiłem. Jak do swojego starego neurologa. Postanowiłem pogrzebać głębiej. W internecie. Ponieważ gdy byłem zdrowy zajmowałem się między innymi podobnymi sprawami zawodowo to miałem rzecz ułatwioną. Czego nie potrafiłem pomogli koledzy. Na podstawie tych poszukiwań wyniosłem swoją teorię. Może jest do niczego ale daje mi nadzieję w odróżnieniu od oficjalnych. 1. Neurony tak jak i inne komórki się regenerują (pewne, ale nie każdy lekarz o tym wie. Nawet neurolog). 2. Każdy z nas posiada w mózgu uśpione uniwersalne komórki macierzyste, które w razie potrzeby zastępują te uszkodzone. 3. Po uszkodzeniu mózgu (wypadek, udar itp) mózg wytwarza substancję, która wybudza komórki macierzyste, a uszkodzone likwiduje. I tu jest problem. Ta substancja, która z założenia ma pomagać czasami się jakby mutuje i atakuje także zdrowe neurony. Uszkadza je, a to powoduje efekt domina. Powstaje więcej substancji, która niszczy uszkodzone komórki. I tak wkoło. Aż do śmierci. Ale jest nadzieja. Substancje można zniszczyć. Potrzeba do tego odpowiedniego, określonego antidotum. Tu zaczynają się schody. Antidotum jest jednym ze składników MARIHUANY. W Polsce całkowicie nielegalnej i, nie wiem czemu, wzbudzającej tak wiele kontrowersji. Nie wnikam czy słusznie. Wychodzę z założenia, że jako osoba chora i tak jestem mało pożyteczny dla społeczeństwa więc mogę decydować jak chcę dysponować resztkami swojego zdrowia. A nuż mi pomoże. Tym bardziej, że zioło jest bez wątpienia mniej szkodliwe niż legalne używki takie jak alkohol czy nikotyna. W niektórych krajach Unii Europejskiej jest legalny lek będący suszem kwiatostanów konopi indyjskiej. Bedrocan. Dla takich chorych jak ja. Zaznaczam, że w życiu nie brałem żadnych narkotyków, ba, nawet nigdy nie paliłem papierosów. Ucieszyłem się gdy się dowiedziałem, że Polska jako jeden z krajów UE ma obowiązek honorowania leków dopuszczonych do obiegu w jakimkolwiek kraju Unii. Pod warunkami, że inne leki nie są skuteczne oraz celem ratowania życia lub zdrowia. Napisałem by się upewnić do Ministerstwa Zdrowia. Odpisali, że owszem lecz pod warunkiem, że na taki lek mi wypisze receptę lekarz specjalista. Jak pisałem mija już od momentu gdy zacząłem się starać o bedrocan półtora roku. W tym czasie odwiedziłem wielu specjalistów. Bez rezultatów. Niektórzy nawet by mi tą receptę wypisali ale bali się, że za dużo mają do stracenia: młodzi obawiali się, że to im zamknie drogę do kariery, starsi, że to zakończy ich karierę, a ci lekarze starej daty którzy byli już na emeryturze nie chcieli przykładać ręki do mojego zejścia na złą drogę. Suma sumarum nic przez te półtora roku nie udało mi się wskórać. Na początku tej drogi trzeba było być dobrym obserwatorem by zauważyć u mnie objawy choroby. Teraz spełniło się moje marzenie sprzed lat o niebezpiecznych przygodach: każde wyjście do kuchni czy łazienki jest dla mnie wyzwaniem nie lada. Nigdy nie wiem czy wrócę z takiej wyprawy żywy, z całymi kośćmi, czy moja głowa będzie się jeszcze nadawała do czegokolwiek oprócz rozbijania orzechów. Dlaczego nie boję się uzależnienia od marihuany i strasznych skutków ubocznych jej zażywania? Bo wbrew obiegowej opinii od marihuany nie można się ani uzależnić ani nie można jej przedawkować. Dawka śmiertelna to ok. 40000 porcji marihuany, czyli nawet fizycznie nie jest możliwym się zatruć bo to wychodzi parędziesiąt kilogramów. Od tysięcy lat nie jest znany ani jeden przypadek śmiertelnego zejścia przez zioło. W tym czasie przez alkohol i nikotynę umiera rocznie miliony osób. Nie potrzeba wojny, a skutek ten sam. Więc dlaczego niektórzy się uzależniają? Bo kupują marihuanę nie w aptece lecz zanieczyszczoną różnym świństwem od dilerów wprost z ulicy. Są różne powody zanieczyszczania: żeby zwiększyć wagę (ołów, szkło itp), żeby uzależnić (PCP i inne). Państwo zamiast kontrolować sprzedaż trawki woli nie zauważać problemu. Dlaczego? Przecież z tego monopolu byłby czysty zysk dla Państwa. Mogę tylko spekulować. Zapewne chodzi jak zwykle o pieniądze. Większe. Niektórym grupom legalizacja byłaby nie na rękę, a mają wystarczająco silne lobby by sprawę blokować wmawiając społeczeństwu fałszywe z gruntu rzeczy. Firmy farmaceutyczne – nie chcą legalizacji bo ludzie zamiast truć się ich drogą chemią mogliby jeszcze wybrać naturalny specyfik o wszechstronnym zdrowotnym działaniu. Marihuana ma ponad 400 składników o, przeważnie, pozytywnych skutkach. Przestępcy – stracili by na legalizacji bo nie mieli by zysków z nielegalnego handlu. Organizacje walczące z narkotykami – wyschłoby wielomiliardowe źródełko dotacji itp. Przykłady. Jeśli Państwo tak dba o czystość mojego organizmu to dlaczego przynajmniej 2 z moich leków to zwyczajne narkotyki, uzależniające i o dużych skutkach ubocznych. Dlaczego muszę brać garść leków które mnie powoli zabijają zamiast móc wybrać sposób leczenia. Gdzie tu miejsce na tzw demokrację o której wszędzie trąbią aż mdli od tego. W imię czego, a właściwie czyich interesów muszę się na to godzić? Zarzuty posiadania „narkotyków” zostały przedstawione ponad 40 000 konsumentom i 200 dilerom. Kogo się karze? Człowiek karany nie ma dostępu do ważnych stanowisk w Państwie. Gdyby nasz premier i amerykański prezydent zostali przyłapani na paleniu marihuany, do czego się zresztą przyznali, nie mogliby sprawować swoich funkcji. Byłaby to może jedyna dobra cecha delegalizacji. Ale można gdybać. Moi koledzy którzy byli na tyle zdrowi żeby wyjechać z tego kraju i pracować w miarę normalnych państwach dbających o swoich obywateli, odetchnęli. Kolega z padaczką od kilku lat zapomniał, że ma tą chorobę. Nie musi już zażywać „leków” rujnujących mu zdrowie i przeżywać kilka razy w miesiącu niezbyt przyjemne ataki. Kolega z astmą – to samo. Zatoki – ten sam skutek. Bedrocan. Rozumiem. Czysta medyczna marihuana. Ale Sativex jest lekiem pozbawionym „narkotycznych” właściwości marihuany. Same pozytywne cechy. Z jego dobroczynnego działania mogą skorzystać miliny chorych ludzi na świecie w tym Czechów.”W Europie na popularności zyskuje lek Bedrocan, który jest zapakowanym w pudełka i opatrzonym w ulotki standaryzowanym suszem konopi. W kilku krajach dostępny jest także lek Sativex, jest to aerozol zawierający wyselekcjonowane kanabinoidy, który nie przynosi skutku ubocznego w postaci uczucia odurzenia towarzyszącego zażywaniu tradycyjnej marihuany. Lek ten stosuje niemal 90% chorujących na stwardnienie rozsiane w Kanadzie, zaleca się go również dla zmniejszania bólu chorym na nowotwory.Niedawno Sativex został też oficjalnie zarejestrowany przez czeski Państwowy Instytut Kontroli Leków. Czechy będą ósmym krajem w Europie, który zdecydował się na oficjalne wprowadzenie leku na rynek.” Mogą sobie poprawić komfort spieprzonego przez los życia. Ale nie w Polsce. Daje się chorym cierpiącym na silne bóle ogromnie uzależniającą morfinę zamiast silniejszej i nieporównanie bezpieczniejszej marihuany. Dlaczego? Jakiś mądry Pan profesor, należący do organizacji antynarkotykowej stwierdził w wywiadzie telewizyjnym: „Co prawda marihuana nie uzależnia fizycznie ale psychicznie tak”. Po mądrych wypowiedziach Pana profesora miałem dziwne uczcie, że ten Pan sam jest psychiczny. Gdy nie zjem codziennie tabliczki czekolady oraz nie wypiję kawy to trudno ze mną wytrzymać. Tak się uzależniłem. Tylko czekać aż tego zabronią. Kiedyś na jakiejś internetowej stronie firmowanej przez policję znalazłem taką informację o maryśce: „Skutki uboczne. Jeden. Dobre samopoczucie”. Czego sobie i innym chorym oraz samodzielnie myślącym serdecznie życzę. Autor: Mefi100 Źródło: Nowy Ekran]]></description><pubDate>Thu, 16 Jan 2014 09:02:59 +0100</pubDate><dc:creator>DrKonopia</dc:creator><guid isPermaLink="true">https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358956#k1716739</guid></item><item><title>Posiadanie marihuany nie musi być karane</title><link>https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358954#k1716722</link><description><![CDATA[21 sierpnia Biuro Rzecznika Praw Osób Uzależnionych od Narkotyków, które prowadzą Agnieszka Sieniawska z Polskiej Sieci Polityki Narkotykowej oraz Jacek Charmast ze Stowarzyszenia Pacjentów Metadonowych JUMP’93 przedstawiło raport napisany na podstawie doświadczeń osób, które zgłosiły się po pomoc w związku z zatrzymaniem z powodu posiadania narkotyków. Sieniawska powiedziała, że choć ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii pozwala na umorzenie postępowania w przypadku posiadania niewielkiej ilości narkotyku, zatrzymani z reguły o tym nie wiedzą i o to nie wnioskują. Ze statystyk biura wynika, że umarzanych jest zaledwie 11 proc. takich spraw. Zatrzymani z reguły nie wiedzą o tej możliwości i dobrowolnie poddają się karze. Typowy „przestępca narkotykowy”, jaki wyłania się z raportu rzecznika i policyjnych statystyk, to mężczyzna przed trzydziestką, zatrzymany z powodu posiadania marihuany – najczęściej ilości nie większej niż 3 gramy. Sieniawska opowiedziała, że najbardziej poruszył ją przypadek pana Kamila, który został zatrzymany za posiadanie 0,2 grama marihuany, dostał karę jednego roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na czerty lata, jednak przed końcem tego okresu ponownie zatrzymano go z taką samą ilością, w rezultacie kara została odwieszona, a on trafił do więzienia za posiadanie łącznie 0,4 gramów marihuany. Zdaniem Sieniawskiej walka z narkomanią w Polsce odbywa się kosztem praw obywatelskich i na przekór dowodom naukowym, dlatego jest nieskuteczna. Potrzebna jest m.in. tabela wartości granicznych, która jednoznacznie rozstrzygnęłaby, w jakich sytuacjach można odstąpić od karania zatrzymanych za posiadanie narkotyków. Takie rozwiązanie, stosowane w Europie, ułatwia pracę policji i prokuratorów. Opowiedział się za nim również dr Piotr Kładoczny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Przypomniał, że w założeniach do projektu ustawy była mowa o wprowadzeniu tabeli wartości minimalnych jako załącznika. Rozważano też wprowadzenie wytycznych prokuratora generalnego, do czego jednak nie doszło. Kładoczny zwrócił również uwagę, że mówiąc o narkotykach, mówimy o wielu bardzo różnych substancjach, o różnym stopniu szkodliwości; jego zdaniem nie należy „wrzucać ich wszystkich do jednego worka”. O to samo zaapelował Tomasz Lipiński, muzyk współpracujący z Polską Siecią Polityki Narkotykowej. Jego zdaniem w dzisiejszych czasach każdy młody człowiek prędzej czy później zetknie się z jakąś substancją psychoaktywną, dlatego zamiast straszyć szkodliwością narkotyków w ogóle, lepiej uświadamiać, jakie działanie mają poszczególne substancje, które są mniej, a które bardziej groźne i uzależniające. W raporcie rzecznika zwrócono również uwagę na konieczność dopuszczenia medycznego zastosowania marihuany. Były minister zdrowia Marek Balicki przekonywał, że zakazywanie tego jest pozbawianiem ciężko chorych ludzi środka przeciwbólowego. Dodał, że z punktu widzenia medycznego, marihuana nie jest szkodliwym środkiem. Jego zdaniem nieporównywalnie większe szkody powodują substancje psychoaktywne legalne. „Alkohol jest rocznie bezpośrednią przyczyną średnio 10 tys. zgonów, a marihuana bezpośrednio nie spowodowała żadnego jeszcze zgonu” – powiedział. Autorzy raportu krytykują anachroniczny sposób leczenia osób uzależnionych w Polsce, który opiera się głównie na izolacyjnych ośrodkach stacjonarnych, gdzie leczenie może trwać bardzo długo i jest mało efektywne. Na ten rodzaj leczenia NFZ przeznacza 60 proc. wszystkich środków na terapię uzależnionych. Tymczasem – jak zauważył Charmast – równie istotne powinno być leczenie ambulatoryjne, substytucyjne i postrehabilitacja, które obecnie są niedofinansowane. Dlatego też autorzy raportu postulują m.in. podwojenie nakładów na leczenie ambulatoryjne oraz rozbudowanie sieci hosteli postrehabilitacyjnych. Autor: jkl Źródło: http://lewica.pl/]]></description><pubDate>Thu, 16 Jan 2014 08:46:07 +0100</pubDate><dc:creator>DrKonopia</dc:creator><guid isPermaLink="true">https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358954#k1716722</guid></item><item><title>Marihuana, problem zdrowia czy monopolu? – 2</title><link>https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358944#k1716683</link><description><![CDATA[Od 1772 roku w Polsce, system edukacji publicznej jest używany jako narzędzie indoktrynacji dzieci i młodzieży do akceptowania aktualnie obowiązującego systemu przekonań i norm zachowania, uważanych za dopuszczalne przez starszych i mądrzejszych. (Pytanie: gdzie znajduje się ośrodek władzy kraju nad Wisłą?) Zbieranie konopi na początku XX wieku, weszło w zakres nowej technologii, mechanizacji rolnictwa co znacznie przyspieszyło i ułatwiało żniwa. Wyprodukowano nowe kombajny. To zagroziło głównym producentom papieru z drzew. Takie giganty, jak Hearst – Paper Manufakturing Division, Kimberly Clark, czy St. Regis, stanęły w obliczu olbrzymich strat. Jak wiadomo, tacy magnaci są za silni, aby przypadkowo ginąć. W tym samym mniej więcej okresie, tj. w 1937 roku, koncern chemiczny Du Ponta [tego samego, którego przodek w latach 1770. robił w Polsce za Komisję Edukacji Narodowej i likwidował Zakon Ojców Jezuitów, przyczyniając się jednocześnie do likwidacji „Świętego Eksperymentu”, opatentował nowy proces produkcji papieru, z wykorzystaniem kwasu siarkowego. Tak więc, aby ta nowa technologia dała zysk, musiano wstrzymać produkcję papieru z konopi. Nie było to łatwe. Ale skutecznie się udało. Dzisiaj wszędzie króluje sztuczne włókno. I mamy całą masę dodatkowych chorób, od alergii poczynając, a na astmie kończąc.[1] Hearst już w czasie wojny hiszpańsko-amerykańskiej w 1898 roku, przez swój koncern prasowy, oczerniał nieprzyjaciół, jako palące marihuanę bandy. Co prawda nikt w owym okresie nie zwracał na to specjalnie uwagi, ponieważ w kawiarniach Nowego Jorku także palono konopie. Niestety, jeden z dowódców wojsk hiszpańskich w owym okresie, słynny Pancho Willa, popełnił niewybaczalny błąd w pojęciu Hearsta – zajął i zniszczył 800 000 akrów jego lasów. Niestety te lasy były podstawą pracy papierni produkujących papier niezbędny do wydawania gazet. Stąd uraz psychiczny Hearsta do bandy marihuanistów. Przez 20 lat jego zaciekłość wzrosła w znacznym stopniu. W swoich gazetach zaczął używać meksykańskiej nazwy konopi, tj. marihuany. Chodziło bowiem o to, aby poprzez nastawienie ludności przeciwko kolorowym marihuanistom, nie stworzyć połączenia z legalnymi w owym czasie lekarstwami, otrzymywanymi z konopi oraz z całą produkcją i zyskami, miejscami pracy setek tysięcy ludzi, zatrudnionych przy konopiach. Najpierw Hearst i jego koło próbowali zniszczyć plantacje, nakładając na nie dodatkowe wysokie podatki. Przeprowadzili w Kongresie słynne, wymienione wyżej, ustawy. Powstała tzw. ustawa Harrisona, nakładająca na szczeblu federalnym dodatkowy podatek na konopie. Posługując się różnymi sposobami, udało Harrisonowi się dogadać z dyrektorem FBI D/S NARKOTYKÓW [obecnie Drug Enforcement Administration] niejakim Harrym Anslingerem. Ten zdecydowany przeciwnik kolorowych, całą mocą swego urzędu zaczął zwalczać marihuanę. Dopuścił się fałszowani statyk, podając do publicznej wiadomości, że 65-75% przestępstw jest dokonywanych pod wpływem marihuany. Z jeszcze większym prawdopodobieństwem w owym czasie mógł twierdzić, że 99% przestępstw jest dokonywanych pod wpływem tytoniu, tak był tytoń rozpowszechniony. Taka prasowa nagonka doprowadziła do wydania zakazu posiadania marihuany, we wrześniu 1937 roku. Oczywiście stał za tym cały przemysł petrochemiczny, a nie tylko Hearst.[2] Trzeba podkreślić, że konopie – alias marihuana, to nie tylko pierwszorzędny produkt medyczny i przemysłowy, to także olbrzymia ilość nowych miejsc pracy. Ma jednak jedną poważną wadę – NIE MOŻNA JEJ OPATENTOWAĆ. I dlatego musiała być zakazana. Marihuna była używana z powodzeniem w lecznictwie takich chorób jak: alkoholizm, alzheimer, astma, arterioskleroza, bezsenność, biegunki, bóle różnego rodzaju [brak efektów ubocznych], nawet nowotworowe, Crohn, demencja, depresje, dermatozy, dystrofie mięśniowe, epilepsja, glejaki, jaskra, leukemia, łuszczyca, miażdżyca, nowotwory piersi, mózgu, płuc i w ponad dwudziestu innych jednostkach chorobowych. To wszystko zostało zastąpione przez opatentowane produkty, pochodne ropy naftowej. A kto jest kojarzony z ropą? Sprawą drugą, niezmiernie ważną z punktu widzenia społeczności na ziemi, jest istnienie tzw. organizacji ekologicznych. Jak Szanowni Czytelnicy doskonale wiecie, jest cała masa organizacji, mających hasła ochrony przyrody, ze słynnym Greenpeace na czele. Również doskonale wiadomo, z nagłaśnianych i szeroko reklamowanych akcji, wszyscy ci „miłośnicy przyrody” walczą z wycinaniem drzew w Amazonii i w innych takich miejscach. Pytanie: A dlaczego nie zwalczają przyczyny, tylko skutek? Przecież gdyby była wprowadzona w życie, znana od 2000 lat technologia pozyskiwania papieru z konopi, to nikt by nie wycinał drzew w Amazonii. Bo po co? Transport jest bardzo drogi. Komu więc zależy na odwracaniu uwagi i zatrudnianiu użytecznych idiotów do rozmaitych tzw. społecznych akcji? I niestety mamy problem. Kto finansuje te wszelkiej maści organizacje ekologiczne, protestujące przeciwko wycinaniu drzew, a jednocześnie protestujące przeciwko uprawianym od 10 000 lat konopiom? Przecież w samej Polsce mamy kilka tysięcy hektarów nieużytków, a zagraniczne koncerny wycinają nam lasy na potęgę. Proszę przejechać się koło Świecia, czy Kwidzyna. Jeszcze 30 lat temu las dochodził do miasta. A obecnie nie ma tam nic.[3] W Polsce mamy szeroko rozwinięty przemysł papierniczy, oparty na wycinaniu lasów. Dlaczego, mając uczelnie przygotowujące inżynierów i leśników, nikt nie usiłował nawet przestawić tych działań na otrzymywanie papieru z konopi? Dlaczego z jednej strony wprowadzono zakazy w Unii, zwanej Europejską, ograniczające produkcję rolną i tworzące nieużytki, a nie przestawiono się na produkcję na bazie konopi? Powtórzę, z konopi można produkować materiały ubraniowe, dywany i w ten sposób ograniczyć import bawełny, papieru, elementów karoserii itd. Żelazo musimy sprowadzać, a konopie nie. W taki prosty sposób, narzucając określone kierunki rozwoju, starsi i mądrzejsi za granicy ogołacają nasz kraj, bez specjalnych protestów tzw. organizacji ekonomicznych, ekologicznych, handlowych i przemysłowych. Oczywiście te, które istnieją w Kraju, uważają się za jak najbardziej swojskie? I niestety wracamy do początku, a wszystkiemu jest winien gensek Edward Gierek, agent komunistyczny, sprowadzony do rządzenia Polską. To on, za pieniądze zachodnich banków, przekazanych do Sowietów na budowę rurociągu orienburskiego, celulozowni zabajkalskiej i czegoś tam jeszcze, zgodził się na wprowadzenie reform w oświacie. Wyniki tych reform, to właśnie 6-klasowa szkoła powszechna, obowiązkowa obecnie. Wystarczy zapoznać się z tematami wygłaszanymi przez posłów czy radnych. To kursy pomaturalne zmienione na wyższe wykształcenie, pod nazwą licencjaty. I o to właśnie chodziło! Trzeba wreszcie otwarcie powiedzieć, że tzw. wyższe szkolnictwo, a przede wszystkim licencjaty, to placebo, substytut prawdziwej edukacji. Celem takiego kształcenia jest indoktrynacja młodych ludzi w taki sposób, aby kwalifikowali się do wykonywania prostych czynności, poleceń idących z góry, od starszych i mądrzejszych niestety przybyszów. I proszę zauważyć, dzieje się to bez żadnego oporu tzw. inteligencji. Takie są dalekosiężne skutki mordów katyńskich. Autor: dr Jerzy Jaśkowski Dla „Wolnych Mediów” http://wolnemedia.net]]></description><pubDate>Thu, 16 Jan 2014 07:48:11 +0100</pubDate><dc:creator>DrKonopia</dc:creator><guid isPermaLink="true">https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358944#k1716683</guid></item><item><title>Marihuana, problem zdrowia czy monopolu? – 1</title><link>https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358942#k1716680</link><description><![CDATA[„Walka z konkurencją jest głupotą.” (David Rockefeller) „Moi ludzie giną z braku wiedzy.” (Ozeasz 4:06) Od 1772 roku w Polsce, system edukacji publicznej jest używany jako narzędzie indoktrynacji dzieci i młodzieży do akceptowania aktualnie obowiązującego systemu przekonań i norm zachowania, uważanych za dopuszczalne przez starszych i mądrzejszych. (Pytanie: gdzie znajduje się ośrodek władzy kraju nad Wisłą?) Problem konopi indyjskich, pospolicie zwany w Polsce i na świecie z hiszpańskiego marihuaną, pojawił się u Nas na początku lat 1990., po tzw. przemianach. A generalnie na świecie, wystąpił w latach 1940. Co się takiego stało, że jeszcze w latach 1930. można było spokojnie palić, czy pić marihuanę w kawiarniach Nowego Jorku, a w 30 lat potem można było iść za to do więzienia. Jak zwykle, gdy nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że o pieniądze. Ale, oto, trochę historii. Najstarsza tkanina odzieżowa znajdująca się w muzeach pochodzi z okresu ok. 8000 lat przed naszą erą i zrobiona była z włókna konopi. Innymi słowy, już nasi pra, pra, praprzodkowie znali wartość użytkową konopi. Około 8000 lat p.n.e. znano sznurek z konopi. Znaleziono jego fragmenty w wykopaliskach na Tajwanie. R. Hamilton podał, że rozwój cywilizacji nastąpił dopiero po odkryciu konopi w rolnictwie. 6000 lat p.n.e. konopie i otrzymywany z nich olej, stosowany do celów spożywczych, znaleziono w wykopaliskach chińskich. 4000 lat p.n.e. tkaniny z konopi stosowano w Chinach i Turkiestanie. 2000 lat p.n.e. informacje o stosowaniu zarówno nasion, jak i liści i łodyg z konopi do celów użytkowych, zanotowano w świętych księgach hinduskich – Althraveda. 1500 lat p.n.e. konopie są uprawiane w Chinach do celów spożywczych i przemysłowych – tkaniny. Scytowie przenoszą wiedzę o konopiach na zachód. 700-600 lat p.n.e. starożytny perski tekst Zendavesta wspomina o konopiach. Ok. 600 lat p.n.e. uprawa konopi pojawiła się na terenie obecnej Rosji. 500 lat p.n.e. Scytowie donieśli konopie aż do dzisiejszego Berlina. W wykopaliskach znaleziono artefakty z nasion konopi, włókna ubrań i liny z konopi. 200 lat.p.n.e. konopie pojawiły się jako uprawy w Grecji. 100 lat p.n.e. w Chinach otrzymano papier z konopi. 23-79 rok n.e. Pliniusz Starszy [Rzym] wspomina o konopiach, jako lekarstwie przeciwbólowym i o linach z konopi. Ok. 500 roku n.e. znaleziono liny z konopi u Wikingów. W 850 r. pojawił się papier z konopi u Arabów. W roku 1600 Anglia, poprzez Kompanię Moskiewską, zaczyna eksport konopi z Moskwy. 1602-1632 Francuzi i Anglicy wprowadzają uprawy konopi w Nowym Świecie. Stanowią one podstawę ich samodzielności w przygotowaniu materiałów odzieżowych i lin, szczególnie okrętowych. 1619 w kolonii Jamestown w Wirginii ustalono pierwsze prawo, zmuszające rolników do uprawy konopi. Prawo działało prawie 200 lat. Od 1763 konopie były prawnym – legalnym środkiem płatniczym w koloniach. 1764 konopie pojawiają się oficjalnie w lecznictwie europejskim. W latach 1850 – 1915 konopie są szeroko stosowane w lecznictwie w całych Stanach Zjednoczonych. 1916 Departament Rolnictwa wydaje akt USDA nr 404 „gloryfikujący” uprawy konopi. 1915-1927 pojawiają się pierwsze administracyjne zakazy stosowania konopi. Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie poniżej. 1936 – produkcja propagandowego filmu REFER MADNESS, mającego wpłynąć na opinię publiczną i na wprowadzenie zakazu upraw konopi. 1937 – Kongres USA podejmuje uchwałę o zakazie upraw konopi. Jest to niesamowicie dziwna uchwała, podjęta w ciągu niecałych 2 miesięcy (normalnie uchwały podejmuje się po szerokiej dyskusji, trwającej kilkanaście miesięcy. Jako żywo przypomina to uchwalenie Konstytucji III Maja, lub ustawy FED). Przewodniczący Amerykańskiego Towarzystwa Medycznego głośno protestuje przeciwko takiej głupocie: „AMA nie posiada ŻADNYCH dowodów na szkodliwość konopi.” Oczywiście nie miało to ŻADNEGO znaczenia. Już w 1941 roku konopie są skreślone z Farmakopei Stanów Zjednoczonych. 1942 – Biuro Służb strategicznych, poprzednik CIA, wprowadza konopie do środków tortur, enigmatycznie nazywanych kontrolą zachowań. Kontrolą oczywiście przez oficera prowadzącego. 1971 – naukowe opracowania udowadniają, że konopie pomagają w leczeniu jaskry. 1977 – ukazuje się książka Carla Sagana; główną teza jest problem: „ konopie doprowadziły do rozkwitu naszej cywilizacji, opartej na rolnictwie. Do czego doprowadzi zakaz upraw konopi?” 1996 – Kalifornia, pierwszy stan, który w 1906 zakazał używania konopi, ponownie zalegalizował konopie „medyczne”. 2001 – Kanada, jako pierwszy kraj na świecie, legalizuje konopie do celów medycznych. Jak podają źródła historyczne, ok. 90% wszystkich żagli od ok. 5 wieku przed naszą erą, było produkowane z konopi. Czyli przez prawie 2500 lat uprawiano tę roślinę i nikomu to nie przeszkadzało. Pozostałe 10% żagli produkowano z lnu, sizali, juty. Wszelkie mapy nawigacyjne, dzienniki okrętowe, Biblie, były pisane na papierze z konopi. Praktycznie 80% namiotów, płótna, ubrań, koców, kołder, obrusów, ręczników, itd., było aż do XX wieku produkowanych z konopi. Najlepsze sukno odzieżowe robione we Włoszech, czy Irlandii, aż do lat 1930., było robione z włókna otrzymywanego z konopi. Jeszcze do dnia dzisiejszego ludzie pamiętają, że jeżeli chciano produkować włókno na miękką bieliznę, to „żniwa” trzeba było przeprowadzić po 3 miesiącach, a na sznury czy liny okrętowe, po 4 miesiącach. Natomiast dopiero po 6 miesiącach włókno nadawało się na grube powrozy, czy brezent. Dane statystyczne potwierdzają, że w roku 1850 w USA, było 8327 plantacji konopi, o powierzchni powyżej 2000 akrów, mniejszych nie notowano. Z konopi produkowano tkaniny, płótna, liny, także do prasowania bawełny. Zdecydowaną większość papieru, aż do 1883 roku, produkowano z włókien konopnych. Wszelkie banknoty, mapy, papiery wartościowe, gazety, produkowano z włókna z konopi, np. słynna Biblia Gutenberga, była wydrukowana na papierze otrzymanym z konopi. Głównym producentem konopi wykorzystywanych na zachodzie, najwyższej jakości, szczególnie w latach 1740–1940, było Carstwo Moskiewskie, a następnie Sowieci. Nikt nigdy nie słyszał o problemie tzw. narkomanii w Carstwie Moskiewskim. Konopie były także doskonałym materiałem budowlanym. Z 1 hektara ziemi można było otrzymać 4 razy więcej pulpy aniżeli z hektara lasu. Z konopi produkowano, lub wzmacniano nimi najlepsze dywany. Dywany te były doskonałym produktem antyalergicznym, nie wydzielały także toksycznych oparów, jak obecnie wytwarzane z włókien sztucznych. Nawet znany producent samochodów, Henry Ford, budował karoserię z pulpy otrzymanej z konopi i w latach 20-tych demonstrował na filmach jej wytrzymałość usiłując, usiłując rozbić taką karoserię młotkiem. Wykonana z konopi odzież, bielizna, były tak trwałe, że można je było przekazywać wnukom. Wiem coś niecoś o tym, ponieważ otrzymałem w spadku po pradziadku, z ok.1905 roku, przygotowaną taką wyprawkę husarską i jeszcze przez 5 lat używałem jej do nauki jazdy konnej. Ponieważ w konopiach jest 77% celulozy, wydajność biomasy jest ok. 10-krotnie większa, aniżeli innych roślin. Można stosować ją do produkcji paliw oszczędzając kopaliny. Wymaga podkreślenia fakt, że farmy konopne nie wymagają środków chemicznych i mogą produkować ok. 25 000 kg z hektara ziemi, w okresie 4 miesięcy. Pozwoliłoby to zaoszczędzić rolnikowi kilka – kilkanaście tysięcy złotych rocznie na hektarze. Konopie doskonale nadawały się do umacniania skarp, osuszania błot, zapobiegania stepowieniu łąk, ponieważ w okresie do 30 dni wypuszczają korzenie, o długości ok. 45 cm. Wiążą wiec doskonale glebę, spełniając tą rolę o wiele lepiej, aniżeli np. żyto, czy pszenica. Konopie sprawdziły się także doskonale w produkcji farb i pokostu. Tylko w 1935 roku, a więc na dwa lata przed zagładą tego przemysłu, tylko w USA użyto 58 000 ton nasion konopi. Do 1800 roku olej otrzymywany z konopi, był najpowszechniej używanym olejem opałowym na świecie. A prawie do końca XIX wieku był drugim olejem opałowym po tranie. Co za barbarzyństwo, dzieci masowo chorowały w tym okresie na krzywicę, a społeczeństwo paliło najłatwiejszym lekiem na tą chorobę. I w tym czasie cała ta elita naukowców i „wybitnych” medyków milczała i nie protestowała przeciwko takiemu marnotrawstwu tranu. Tak więc początki dziwnego zachowaniu „ludzi nauki”, nie pojawiły się w XX wieku. Były znacznie wcześniejsze. W związku z masowym wycinaniem lasów na początku XX wieku, co bardziej rozsądni ludzie, zaczynali się rozglądać za innym źródłem łatwo dostępnego materiału celulozowego. W 1916 roku amerykańscy naukowcy pracujący w Ministerstwie Rolnictwa opracowali metodę łatwego i taniego wytwarzania papieru z pulpy konopnej (USDA nr 404). Powodem tego procesu był fakt, że z 1 hektara powierzchni, otrzymywano corocznie, przez okres 20 lat, tyle samo celulozy, co z 4,1 hektarów drzew. Dodatkowo nowy proces używał tylko jedną piątą siarkopochodnych chemikaliów i innych środków chemicznych, niezbędnych do niszczenia drzewnika wiążącego włókna pulpy. Konopie zawierają bowiem tylko 4% drzewnika, a drzewo prawie 7 razy więcej, bo do 30%. Drzewnik nadaje brunatną barwę papierowi i dlatego pulpa musi być wybielana. Proces wybielania za pomocą chloru jest źródłem dioksyn, związku wysoce rakotwórczego. W czasie produkcji papieru z konopi proces powstawania dioksyn nie istnieje. Tak więc papier produkowany z konopi, wg nowej technologii, byłby zdecydowanie mocniejszy, bardziej giętki, zdecydowanie tańszy i zdrowszy! Wszystkie atuty były po stronie konopi i jej producentów, a mimo to przegrali z kretesem do tego stopnia, że dzisiaj mamy całe masy użytecznych idiotów, zwalczających produkcję konopi. Jak do tego doszło? Do tego właśnie są potrzebni politycy! Rząd USA w 2011 roku potwierdził, że marihuana leczy raka. Właśnie National Cancer Instytut, część rządowego National Instytut of Health, opublikował raport stwierdzający, że marihuana, czyli konopie indyjskie, hamują receptory estrogenne dodatnie i ujemne w raku piersi. Wpływają także korzystnie na leczenie chorób neurodegeneracyjnych. A kobiety chcą sobie obcinać biusty. I tyle mamy organizacji feministycznych, takie tuzy jak prof. Środa, marszałków Sejmu, ale żadna nie wystąpi z wnioskiem o zatwierdzenie konopi w medycynie. I bądź tu człowieku mądry i pisz wiersze! Podobno mamy partie tzw. chłopskie. Ale ŻADNA nie zainteresowała się możliwością dochodów wynikających z upraw konopi i ich zastosowania w przemyśle. Czyli albo to są tylko, jak pisałem wielokrotnie, instytucje do trzymania za pysk dołów albo działające w interesie obcych stron. Słyszymy bowiem ciągle narzekania a to na za małe dopłaty – dalsze uzależnienie od „zagranicy” albo narzekania na za duże podatki, ale żadnej konstruktywnej pomocy. Czy tak jest, musisz sobie sam POLSKI CHŁOPIE na to odpowiedzieć. Sprawa konopi świadczy dobitnie o upadku polskiej klasy – elity. Przecież teoretycznie mamy całą masę uczelni wyższych w tym rolniczych. PO likwidacji PGR-ów ok. 10 000 000 hektarów leżało odłogiem. I nikt w całej Polsce z tych wybitnych, odznaczanych naukowców nie wpadł na pomysł upraw konopi do celów przemysłowych produkcji materiałów odzieżowych, worków itd. Pozwoliłoby to na ograniczenie ucieczki dewiz wydawanych np. na zakup bawełny czy włókien syntetycznych z Izraela. Oczywiście możemy wysnuć inny wniosek. Jesteśmy kondominium i centrale nie pozwoliły na rozwój jakiegokolwiek przemysłu. Musisz sobie Szanowny Czytelniku sam wybrać, który jest prawdziwy. Autor: dr Jerzy Jaśkowski Kontakt: jjaskow@wp.pl Dla „Wolnych Mediów” Rozpowszechnianie wszelkimi sposobami jak najbardziej wskazane http://wolnemedia.net]]></description><pubDate>Thu, 16 Jan 2014 07:44:46 +0100</pubDate><dc:creator>DrKonopia</dc:creator><guid isPermaLink="true">https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358942#k1716680</guid></item><item><title>Monsanto vs. konopie</title><link>https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358936#k1716664</link><description><![CDATA[Czyli: dokąd to wszystko zmierza?? Prohibicja konopi posłużyła do przekierowania ludzkiej ewolucji ze zdecentralizowanego agrarnego stylu życia i naturalnej ekonomii, do scentralizowanej petrochemiczno - militarnej dyktatury, kontrolowanej poprzez sztuczną ekonomię zależną od prywatnych banków i innych międzynarodowych korporacyjnych interesów. Następnym etapem w kontynuowaniu tej kontroli, będzie regulacja, licencjonowanie i opodatkowanie upraw konopi, które będzie dostępne tylko systemom korporacyjnym, poprzez inżynierię genetyczną i prawa patentowe genomu Cannabis. Propozycja 19: Regulacja, Kontrola i Opodatkowanie Konopi z 2010 kładzie pod to fundamenty. Prohibicja konopi doprowadziła do niewypowiedzianego cierpienia na całym ziemskim globie. Gdybyśmy my – cała ziemska populacja ludzi – mogli uprawiać tą cudowną roślinę lokalnie i przetwarzać ją w lokalnych fabrykach i przedsiębiorstwach, włączając w to przede wszystkim wytwarzanie paliw, nie potrzebowalibyśmy być uzależnieni od ropy naftowej, która zdaje się tkwić u podstaw obecnej niedoli. Nie pozwolilibyśmy nigdy na to, aby być zarządzanym przez międzynarodowych naftowych podżegaczy, których zbrodnie przeciwko ludzkości przekształciły się w legion, włączając w to „hurtowe” inwazje na inne kraje i rzezie niezliczonej liczby ludzi. Żaden z tych horrorów związanych z ropą naftową – wraz z żałosną degradacją środowiska naturalnego – nie miałby miejsca, gdyby konopia nie została zdelegalizowana, ale byłaby używana mądrze i inteligentnie jako główny fundament ludzkiego społeczeństwa. W rzeczy samej, ekonomia oparta na konopiach wciąż może uratować nasz ludzki świa,t jak również i środowisko naturalne. Mówi się, iż konopia ma około 50 000 zastosowań - od włókna, poprzez paliwa, aż na pokarmie skończywszy – postaram się to w skrócie przedstawić : We współczesnym świecie, konopia może być używana do przemysłowych celów włączając w to: produkcje papieru, tekstyliów, bio-degradowalnego plastiku, zdrowej żywności, paliwa, w budownictwie i do celów medycznych. Konopia jest jedną z najszybciej rosnącej biomasy znanej człowiekowi, może wyprodukować aż do 25 ton suchej masy z hektara w ciągu kilku miesięcy i jest jedną z najwcześniej „udomowionych” roślin. Jednym z niezwykle istotnych zastosowań konopi jest detoksyfikacja odpadów atomowych, jak wykazano w eksperymencie na Ukrainie w Czarnobylu (http://www.hemp.net/news/9901/06/hemp_eats_chernobyl_waste.html). Co więcej, paliwo z konopi mogłoby faktycznie zastąpić niebezpieczne i kosztowne elektrownie jądrowe. Celem rządów w ich polityce przeciwko konopi było zawsze pozbawienie ludzi dostępu do rośliny, zachowując jednocześnie kontrolę nad nią we własnym interesie. Ten własny interes obejmuje wiele branż, włączając w to więziennictwo i przemysł zbrojeniowy, paliwowy, drzewny, bawełniany i farmaceutyczny, jak również całość bankowości i systemów korporacyjnych, która stała się możliwa poprzez odłączenie ludzi od ich jedynego, prawdziwego źródła niezależności – Ziemi! Wiodącym adwokatem Propozycji 19 jest organizacja zwana w skrócie DPA (Drug Policy Alliance). Organizacja ta stoi za naciskami zmierzającymi do zmiany legislacji dotyczącej konopi w USA i ma w swoich szeregach najbardziej potężne i wpływowe postacie światowego kompleksu petrochemiczno-wojskowo-bankowo-przemysłowego. Oto niektórzy z dyrektorów DPA: Paul A. Volcker –dyrektor honorowy DPA, którego kariera blisko związana jest z Federalnym Bankiem Rezerw. Frank Charles Carlucci III – również dyrektor honorowy, który jednocześnie jest dyrektorem w United Defense Industries. Był on również doradcą prezydenta Ronalda Reagan’a od spraw bezpieczeństwa. Nicholas Katzenbach – również dyrektor honorowy DPA, który w latach 1969 – 1986 był generalnym konsulem korporacji IBM. Mathilde Krim – jest obecnym dyrektorem DPA a wcześniej była związana z Fundacją Rockefeller’a. George Soros – także jest dyrektorem DPA i przewodniczącym Soros Fund Management. W 2009 roku Soros znajdowała się na liście najlepiej opłacanych menager’ów, biorąc na rękę 3,3 mld USD. Pod koniec 2009 roku, posiadał on około 7 mld USD rozdzielony pomiędzy 697 spółek. Największe udziały posiada Soroz w firmach: Petrobras (firma paliwowa), Hess Corp (również firma z branży paliwowej), Monsanto corporation, Citigroup Inc., and Suncor Energy Inc. (też firma paliwowa). Tak. Zgadza się, Żorż Soros który słynie jako jeden z najpotężniejszych i najbardziej wpływowych ludzi w świecie ekonomii, którego spekulacje doprowadziły do załamania Bank of England, jest kluczowym dyrektorem w organizacji która stoi na czele zmian dążących do regulacji, kontroli i opodatkowania konopi w USA. A w międzyczasie jest głównym udziałowcem w największej firmie na świecie zajmującej się genetycznym modyfikowaniem nasion – korporacji powszechnie zwanej jako Monsanto. Korporacja Monsanto przyniosła temu światu między innymi takie dobrodziejstwa jak: Agent Orange (przetestowany w Wietnamie), nasiona teminatory (nie kiełkujące), genetycznie modyfikowane i opatentowane organizmy takie jak soja, kukurydza, bawełna – by wymienić kilka. Genetycznie modyfikowane plony weszły na rynek w 1996 roku i na dzień dzisiejszy 90% wszystkich upraw soi, kukurydzy i bawełny uprawianej w USA stanowią genetycznie modyfikowane i opatentowane rośliny. Firma Monsanto posiada 90% wszystkich patentów GMO. Wartość konopi jako rośliny dla przemysłu (nie wliczając w to konopi stosowanej jako pokarm bądź na cele medyczne), była oszacowana na wiele miliardów w roku 1938, w artykule opublikowanym w Popular Mechanics Magazine. Więc nie ma co się dziwić, że główny udziałowiec firmy Monsanto zainteresowany jest w forsowaniu zmian prawnych dotyczących konopi. A w Propozycji 19 takie kwiatki jak: „uczynić konopię dostępną do naukowych, medycznych, przemysłowych i badawczych celów”, a także „dostosować ogólno- stanowy system regulacyjny do komercyjnej, przemysłowej uprawy konopi”. Propozycja 19 jest niczym innym jak otwarciem bramy dla Monsanto i innych petro-chemicznych, farmaceutycznych korporacji w celu skomercjonalizowania, regulacji, kontroli i opodatkowania konopi, poprzez genetyczną inżynierię, patentowanie i licencjonowanie. http://shoovar44.nowyekran.pl/]]></description><pubDate>Thu, 16 Jan 2014 07:21:42 +0100</pubDate><dc:creator>DrKonopia</dc:creator><guid isPermaLink="true">https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358936#k1716664</guid></item><item><title>Konopia VS Soja</title><link>https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358935#k1716662</link><description><![CDATA[O wyższości konopi nad genetycznie manipulowaną soją. Może zabrzmię tendencyjnie gdy powiem, iż główna różnica jest taka, że konopia jest tym wszystkim czym soja nie jest. Ale to jest prawda. No dobra, dobra, soja ma większą zawartość białka, jednakże białko nasion konopi jest białkiem najłatwiej strawnym wśród wszystkich roślin na świecie. Również prawdą jest, że nasiona soi pęcznieją wrzucone do wody, co pozwala na produkcję tańszych produktów, ale to jedynie pokazuje ile dobroci zawarte jest w maleńkim ziarenku konopi. Ono nie potrzebuje pęcznieć. Zawartość niezbędnych kwasów tłuszczowych w soi jest niczym w porównaniu do ich zawartości w nasionach konopi. Głównym problemem z soją jest zawartość w niej oligosacharydów. Zapytacie: co to jest takiego? Są to krótko łańcuchowe cząsteczki cukrów, które wymieszane z białkami zawartymi w soi działają wiatropędnie. Czasami wręcz ekstremalnie. Czyli nasiona konopi działają stymulująco na układ odpornościowy, soja działa stymulująco na… pierdzenie. Należy jeszcze pamiętać o tym, iż nasiona konopi w przeciwieństwie do nasiona soi nie zawierają czynników anty- żywieniowych (hamujących przyswajanie niektórych składników żywieniowych). Ponadto panowie wegetarianie planując poszerzenie rodziny powinni mieć na uwadze to, iż soja zawiera inhibitor hamujący ruchliwość plemników! Czyli jeśli chcecie mieć większą skuteczność, należy przerzucić się na nasiona konopne, bądź też… schaboszczaka. Wiele produktów wytwarzanych obecnie z soi może z powodzeniem być produkowana z konopi. Nasiona konopi uczyniłyby je bardzie wartościowymi pod względem żywieniowym oraz dałoby to możliwość naszym rolnikom uprawiania ekologicznego źródła białka, zamiast sprowadzania genetycznie modyfikowanej soi. Współczesne badania żywieniowe u drobiu potwierdziły, iż nasiona konopi są doskonałym źródłem pokarmu dla kur niosek. Zastąpienie soi nasionami konopi powodowało zmianę profilu zawartości kwasów omega w jajkach, na bardziej korzystny (Silversides i wsp., 2002). Jest to zbieżne z tysiącletnimi obserwacjami empirycznymi w Chinach i krajach azjatyckich. Inne badania dostarczyły dowodów na to, iż nasiona konopi mogą być doskonałym źródłem białka w żywieniu krów i owiec (Mustafa i wsp., 1999). Co więcej włókno zawarte w nasionach konopnych, stymulowało i poprawiało procesy trawienne u przeżuwaczy. Krowy żywione wytłoczkami konopnymi dawały średnio około 4 litrów więcej niż te żywione tradycyjnie na soi. Poza tym charakteryzowały się one lepszą zdrowotnością. Uprawa konopi jest prosta, tania i z powodzeniem może być prowadzona w naszym klimacie (w przeciwieństwie do soi). Autor: Shoovar44 Źródło: Nowy Ekran]]></description><pubDate>Thu, 16 Jan 2014 07:16:30 +0100</pubDate><dc:creator>DrKonopia</dc:creator><guid isPermaLink="true">https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358935#k1716662</guid></item><item><title>Hemp - piwo z konopii indyjskich</title><link>https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358933#k1716660</link><description><![CDATA[Konopie indyjskie kojarzą się dość jednoznacznie z pewną grupą używek. Niewielu jednak wie, że oprócz marihuany, można z nich robić również piwo, ponieważ konopie indyjskie są rośliną pochodzącą z tej samej rodziny, co chmiel - rodzina Cannabinaceae. W Europie już od dawna wykorzystuje się konopie do produkcji piwa. Trunki na ich bazie nie mają jednak żadnych dodatkowych i „pobudzających” właściwości - nie zawierają bowiem THC, czyli głównej substancji psychoaktywnej zawartej w konopiach. Rośliny te wykorzystywane są na różne sposoby - do filtrowania, a także jako składnik piwa. Czasami bazą są nasiona konopi, jak w przypadku kanadyjskich piw Fumisterier i Hemp, a czasami dodawane są kwiaty i liście - do niemieckich: Hanfblüte Bier lub Turn. Ich sprzedaż prowadzą bardzo często sklepy ze zdrową żywnością, obok innych produktów z dodatkiem konopi takich, jak ciastka, lizaki, czy herbaty. Konopie należą do roślin bardzo bogatych w potrzebne naszym organizmom aminokwasy oraz kwasy tłuszczowe - egzogenne, które człowiek musi pobierać z żywnością. Smak i aromat konopnego piwa są ponoć bardzo bogate, ponieważ kwiaty tych roślin zawierają ponad 140 składników aromatycznych. Cena butelki tego piwa to około 2 euro.]]></description><pubDate>Thu, 16 Jan 2014 07:05:18 +0100</pubDate><dc:creator>DrKonopia</dc:creator><guid isPermaLink="true">https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358933#k1716660</guid></item><item><title>Zbuduj dom z konopi</title><link>https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358929#k1716652</link><description><![CDATA[Oprócz zastosowania, które wielu osobom przychodzi na myśl jako pierwsze, konopie sprawdzają się doskonale w przemyśle, rolnictwie, czy medycynie. Już w starożytności wytwarzano z nich żagle okrętowe, koszule, obrusy i pościel. Z konopi można uzyskać ekologiczny papier, zaś siemię konopne cechuje wysoka zawartość cennych dla organizmu pierwiastków i witamin. Znane są technologie wykorzystywania konopi do produkcji środków ochrony roślin, plomb dentystycznych, czy nawet elektryczności. Okazuje się, że roślina ta z powodzeniem może posłużyć także jako idealny materiał do budowy oddychającego, przyjaznego dla środowiska domu, który trwałością i wyglądem nie ustępuje, a nawet przewyższa te tradycyjne. Dlaczego tak uniwersalne rośliny nie znajdują szerokiego zastosowania w przemyśle budowlanym, rolniczym czy w medycynie? Niewątpliwie główną przeszkodą w drodze do ich masowego wykorzystywania są regulacje prawne, które mają przeciwdziałać zjawisku narkomanii. Unijne prawo, podobnie jak polskie, dopuszcza jednak uprawę konopi do celów produkcji materiałów budowlanych. Obecnie w Europie prowadzi się badania nad zastosowaniem zaprawy konopnej w produkcji materiałów do budowy domów i ich elementów. Testom poddaje się właściwości takich materiałów, ich wytrzymałość i efektywność energetyczną. Dla uzyskania takiej zaprawy miesza się w odpowiednich proporcjach włókna konopi z wapnem, pełniącym funkcję spoiwa. Otrzymujemy w ten sposób kompozytową substancję podobną do tradycyjnego cementu ale silniejszą, trwalszą i lżejszą. Uzyskany budulec idealnie nadaje się do wypełniania szkieletów budynków. Materiał znajduje tez zastosowanie przy pracach wykończeniowych, cechuje się bardzo dobrymi właściwościami izolacyjnymi. Do produkcji ekologicznych materiałów budowlanych wykorzystuje się także paździerze konopne. Były one stosowane już wcześniej do wytwarzania bezdrzewnego papieru, który cechował się zerową zawartością dioksyn. Paździerze okazują się idealnym surowcem do produkcji płyt izolacyjnych, a nawet mebli. Ekologiczne walory domu konopnego Technologia budowy domów z wykorzystaniem konopi charakteryzuje się wyjątkowymi cechami ekologicznymi. Dom konopny jest przyjazny środowisku z uwagi na śladową emisję dwutlenku węgla. Wszystko dlatego, że roślina ta posiada właściwości absorpcji CO2. Dla przykładu, spalanie paliwa uzyskanego z konopi nie powoduje wzrostu tego gazu w atmosferze. Jest również wolne od wydzielania innych szkodliwych związków. Pod koniec lat 90-tych ubiegłego wieku konopie okazały się niezastąpione przy oczyszczaniu gleb o wysokim skażeniu. Wyliczono, że hektar tych roślin zasianych w pobliżu Huty Miedzi w Głogowie wchłonął z ziemi aż 0,5 kg miedzi, 160 g ołowiu i sporo kadmu. W rolnictwie konopie sprawdzają się w podczas sterylizacji gleby i zapobiegania jej erozji. W połączeniu z wapnem, które także ma doskonałe parametry, otrzymujemy niemal zeroemisyjny, przyjazny środowisku i zdrowy dla mieszkańców budulec. Ma on doskonałe właściwości ocieplające, nie traci ciepła w takim stopniu jak beton. Jest też od niego mocniejszy i trwalszy, przy czym cechuje go lekkość i właściwości &quot;oddychające&quot;. Materiał taki charakteryzuje się też większą odpornością na grzyby i gnicie. Konopie są wydajnym, oszczędnym materiałem. W ciągu kwartału potrafią wyrosnąć nawet na wysokość 2,5 metra. Przykładowo, z hektara konopi można uzyskać w ciągu roku czterokrotnie więcej papieru niż z hektara lasu. Z tego samego hektara upraw konopi pozyskamy aż 10 ton paździerza do produkcji materiałów budowlanych. Gdyby idea budownictwa domów konopnych znalazła szersze zainteresowanie, prawo sprzyjałoby bardziej rozwojowi marginalnej dotąd technologii produkcji konopnych materiałów, zyskałaby gospodarka, klimat, a mieszkańcy cieszyliby się lepszym zdrowiem. Ekologia.pl]]></description><pubDate>Thu, 16 Jan 2014 06:31:41 +0100</pubDate><dc:creator>DrKonopia</dc:creator><guid isPermaLink="true">https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358929#k1716652</guid></item><item><title>Inne-</title><link>https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358924#k1716645</link><description><![CDATA[1 <a href="http://onlyhdwallpapers.com/wallpaper/marijuana_desktop_1024x768_wallpaper-368815.jpg">http://onlyhdwallpapers.com/wallpaper/marijuana_desktop_1024x768_wallpaper-368815.jpg</a> 2 <a href="http://onlyhdwallpapers.com/wallpaper/green_marijuana_desktop_1920x1200_hd-wallpaper-802281.jpg">http://onlyhdwallpapers.com/wallpaper/green_marijuana_desktop_1920x1200_hd-wallpaper-802281.jpg</a> 3 <a href="http://onlyhdwallpapers.com/wallpaper/marijuana_desktop_1920x1080_hd-wallpaper-1074221.jpg">http://onlyhdwallpapers.com/wallpaper/marijuana_desktop_1920x1080_hd-wallpaper-1074221.jpg</a> 4 <a href="http://onlyhdwallpapers.com/wallpaper/marijuana_desktop_1597x1024_hd-wallpaper-494160.png">http://onlyhdwallpapers.com/wallpaper/marijuana_desktop_1597x1024_hd-wallpaper-494160.png</a> 5 <a href="http://onlyhdwallpapers.com/wallpaper/marijuana_hnk_weed_desktop_3456x2592_wallpaper-391359.jpg">http://onlyhdwallpapers.com/wallpaper/marijuana_hnk_weed_desktop_3456x2592_wallpaper-391359.jpg</a> 6 <a href="http://onlyhdwallpapers.com/wallpaper/leaf_drugs_marijuana_desktop_3000x2000_hd-wallpaper-1030253.jpg">http://onlyhdwallpapers.com/wallpaper/leaf_drugs_marijuana_desktop_3000x2000_hd-wallpaper-1030253.jpg</a> 7 <a href="http://onlyhdwallpapers.com/wallpaper/green_marijuana_desktop_1680x1050_hd-wallpaper-1084965.png">http://onlyhdwallpapers.com/wallpaper/green_marijuana_desktop_1680x1050_hd-wallpaper-1084965.png</a> 8 <a href="http://www.tapeta-marihuany-liscie.na-telefon.org/tapety/marihuany-liscie.jpeg">http://www.tapeta-marihuany-liscie.na-telefon.org/tapety/marihuany-liscie.jpeg</a> 9 <a href="http://onlyhdwallpapers.com/wallpaper/weeeeeed_marijuana_backgrounds_pl0x_desktop_1024x768_wallpaper-372136.jpg">http://onlyhdwallpapers.com/wallpaper/weeeeeed_marijuana_backgrounds_pl0x_desktop_1024x768_wallpaper-372136.jpg</a> 10 <a href="http://onlyhdwallpapers.com/wallpaper/drugs_marijuana_plants_desktop_3072x2304_wallpaper-275766.jpg">http://onlyhdwallpapers.com/wallpaper/drugs_marijuana_plants_desktop_3072x2304_wallpaper-275766.jpg</a> 11 <a href="http://onlyhdwallpapers.com/wallpaper/women_marijuana_girl_low_quality_marihuana_desktop_1904x2835_wallpaper-398226.jpg">http://onlyhdwallpapers.com/wallpaper/women_marijuana_girl_low_quality_marihuana_desktop_1904x2835_wallpaper-398226.jpg</a>]]></description><pubDate>Thu, 16 Jan 2014 05:39:08 +0100</pubDate><dc:creator>DrKonopia</dc:creator><guid isPermaLink="true">https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358924#k1716645</guid></item><item><title>Tapeta 1366x768 HD</title><link>https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358871#k1716310</link><description><![CDATA[LINK- <a href="http://hosting-zdjec.pl/images/75741ko_.jpg">http://hosting-zdjec.pl/images/75741ko_.jpg</a>]]></description><pubDate>Wed, 15 Jan 2014 19:16:47 +0100</pubDate><dc:creator>DrKonopia</dc:creator><guid isPermaLink="true">https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358871#k1716310</guid></item><item><title>HISTORIA PACJENTKI, KTÓRA WYLECZYŁA RAKA MÓZGU OLEJEM Z KONOPI</title><link>https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358817#k1716035</link><description><![CDATA[Nazywam się Alysa Erwin. Jestem zwyczajną, Amerykańską nastolatką. Mieszkam w Petosky, Michigan. Kocham swoją rodzinę. Ukończyłam kurs prawa jazdy. Kocham muzykę. Kocham moich przyjaciół… i pokonałam raka mózgu. Tak. Dobrze widzisz. Przezwyciężyłam raka mózgu. Jestem tutaj, aby podzielić się moją historią ze światem. Rodzina wspierała mnie gdy przechodziłam przez wszystkie męki. Rozumiem przez co przechodzą ludzie, gdy dowiadują się o swoim nowotworze. Ja byłam przerażona. Czasami traciłam nadzieję. Nadzieja jednak istnieje, nawet wtedy, kiedy uważasz, że jest inaczej. Jestem żywym dowodem na to, że to, co pragnę Wam przedstawić, to stu procentowa prawda, a na dowód tego wszystkiego mam medyczne zapisy z uniwersytetu Medycznego Centrum Michigan. Wyniki MRI świadczące o zniknięciu guza Jako leku użyłam oleju ekstrahowanego z konopi. Wiem, że ciężko w to uwierzyć, ale zapewniam Was, że to szczera prawda. Chcę, aby inni chorzy na raka wiedzieli o możliwości takiego leczenia, które Rick Simpson odkrył w 2004 roku. Proszę, podziel się moją historią ze swoją rodziną i znajomymi. To może uratować życie kogoś, kogo bardzo kochasz. Dzięki za poświęcenie chwili czasu! Alysa Erwin ŹRÓDŁO: ALYSA ERWIN ŹRÓDŁO: BLOG ALYSA ERWIN Tłuamczył dla Wolnych Konopi: Pablo Duży]]></description><pubDate>Wed, 15 Jan 2014 14:58:29 +0100</pubDate><dc:creator>DrKonopia</dc:creator><guid isPermaLink="true">https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358817#k1716035</guid></item><item><title>Marihuana, a alergie, astma, AZS, skaza białkowa, rwa kulszowa i niewydolność nerek…</title><link>https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358815#k1716029</link><description><![CDATA[Jestem studentką, mam 21 lat. Marihuanę zażywam od 17 roku życia. Cierpię na astmę oskrzelową, astmę alergiczną, AZS (atopowe zapalenie skóry), skazę białkową, rwę kulszową oraz na niewydolność nerek. Z astmą i alergią męczę się od pierwszych dni swego życia, rwa kulszowa pojawiła się wraz z kontuzją kolana (po kontuzji doznałam rotacji kolana, czyli ‚przekręcenia’ kolana o kilka stopni w stronę zewnętrzną), niewydolność nerek pojawiła się w wieku 16 lat. Odczulałam się przez wiele lat. Do 17r.ż. odbywałam cotygodniowe wizyty u dermatologa i alergologa. Co tydzień szczepionki odczulające, codziennie inhalacje w szpitalu. W ciągu roku, czas, jaki spędzałam w szpitalu (odliczając inhalacje) wynosił ok. 4 miesięcy. Przeważnie trafiałam tam z powodu ataków astmy, które nasilały się również przez występującą alergię. Sterty maści, kremów, balsamów – uciążliwa sprawa. Farmakologia pomagała, ale tylko w przypadku alergii, która niestety z każdą wiosną powracała. Większą ‚ulgę’ przyniosło odczulanie (oparte przede wszystkim na zastrzykach/szczepieniach), ale te powodowały dość mocne bóle mięśni. Zastrzyki przyjmowałam tak często, że po pewnym czasie pielęgniarki nie miały ‚wolnego’ miejsca na nowy zastrzyk, więc były zmuszone robić to już w niedawno nakłutych miejscach. Gdy byłam dzieckiem było to dla mnie niczym horror, nocny koszmar, z biegiem czasu – kwestia przyzwyczajenia, jednak leczenie pochłaniało dużo czasu z mojego życia. Posiłki jakie mogłam spożywać to kukurydza (gotowana trzy razy na parze) oraz woda (przegotowana pięciokrotnie). Nie było mowy o innych posiłkach. Od 13r.ż. zaczęłam wprowadzać nowe posiłki, ale to kończyło się wysypką, która była dokuczliwie swędząca. Więc jak się domyślacie – drapałam się na okrągło – w dzień, w nocy przez sen – nawet do tego stopnia, że rozdrapywałam skórę aż zaczęła lecieć krew. Do dziś mam trwałe blizny na ciele, tak mocno się drapałam. Byłam też niejadkiem. W wieku 16 lat ważyła 35kg. Nawet farmakologia nie pomagała na wzmożenie apetytu. To był wstęp, z czym się zmagałam. Teraz przejdę już do mojej historii z marihuaną. Pierwszy raz spróbowałam w wieku 17 lat. Kolega zaproponował – lecz ja stroniłam od tego – do czasu, gdy na własnym przykładzie nie udowodnił mi, że gdy sobie zapalę, ustępuje ból. Zapaliłam. Raz, drugi, trzeci – rzeczywiście działa. Bóle związane z kolanem ustępowały (niestety nie całkowicie, bo jak wiadomo kolano jest stawem, który ciągle jest w ruchu), ale bóle były sporo mniejsze. Kłopoty z nerkami ustępowały, gdy tylko paliłam. Wiadomym jest, że gdy ma się niewydolność nerek nie można normalnie załatwić swoich potrzeb fizjologicznych (czasami się zdarzało, że nie mogłam załatwić się nawet przez 4 dni, a gdy już to się stało, pojawiała się jedynie kałuża krwi). Farmakologia do dupy – zero pomocy, niejednokrotnie jeszcze pogarszała sprawę. Największą satysfakcję z palenia mam, dlatego, że pozbyłam się objawów astmy!!! Wcześniej musiałam mieć przy sobie około pięciu inhalatorów (każde z leków zarówno maści/kremy jak i inhalatory były STERYDAMI, co jeszcze gorzej wpływało na kondycję stawów, serca i skóry). Minęły ataki astmy, wysypka jest, ale już tak nie swędzi. Teraz jem normalnie, apetyt pierwsza klasa :) Staram się nie palić codziennie, ponieważ moje zatoki dają wtedy ciała. Palę, gdy mnie coś boli, gdy gorzej mi się oddycha. Palę, gdy boli mnie głowa lub kolano. Palenie pomaga mi także na bóle menstruacyjne. Dotychczas pierwszy dzień miesiączki zaczynał się i kończył wymiotami z powodu przerażająco silnego bólu, czasami nawet omdleniami. Od kiedy palę ból nie jest tak silny, już nie mdleję, nie wymiotuję. Aktualnie jem za trzech :) Nadrobiłam wagę (ale nie jestem grubasem :) ). P.S.: Historia jest jak najbardziej prawdziwa. Jeśli ktoś nie uwierzy mogę wysłać listę leków, jakie kiedyś przyjmowałam (nawet mogę napisać zestawienie cenowe). MaryJane nie dość, że jest lepsza, to jeszcze o wiele tańsza niż te wszystkie badziewia z aptek (w sumie nawet nie wiemy, jakiego pochodzenia). Nadal jestem pod stała opieką lekarską. Mój dermatolog oraz alergolog wiedzą, że palę (obowiązuje ich tajemnica lekarska także wydać mnie nie mogą ;) ). Zakazu, ze względów medycznych, od nich nie dostałam, a powiem więcej – mój dermatolog przekonał się do Mary za namową moją i mojego brata, który także jest astmatykiem i alergikiem. Moje życie baaardzo się zmieniło pod wpływem marihuany. Polecam każdemu. Aktywnie biorę udział w MWK, zachęcam chorych do palenia (ale nie zmuszam), walczę o dobre imię MaryJane. Gdybym miała jeszcze raz przeżywać swoje życie to na pewno w parze z konopią. Pozdrawiam, Kinga ! www.konopialeczy.pl]]></description><pubDate>Wed, 15 Jan 2014 14:52:40 +0100</pubDate><dc:creator>DrKonopia</dc:creator><guid isPermaLink="true">https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358815#k1716029</guid></item><item><title>Sałatka Kiulkina</title><link>https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358810#k1716012</link><description><![CDATA[Składniki nasiona konopi 1/2 szklanki ziemniaki 2 szt. chleb czarny 5 dag sól 1 szczypta Sposób przyrządzenia Nasiona konopi podprażyć na patelni, utrzeć w moździerzu na mąkę. Ziemniaki wymyć, ugotować, obrać i pokroić w kostkę. Tak samo pokroić chleb. Wszystko wymieszać z roztartą konopią i posolić do smaku. http://www.gwiazdywkuchni.pl]]></description><pubDate>Wed, 15 Jan 2014 14:36:57 +0100</pubDate><dc:creator>DrKonopia</dc:creator><guid isPermaLink="true">https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358810#k1716012</guid></item><item><title>Polewka z konopi :)</title><link>https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358808#k1715993</link><description><![CDATA[Sama nie wiem, czy jedną z tradycyjnych w Wielkopolsce, a więc także moim domu rodzinnym, potraw określić jako zupę, czy też raczej bardzo gęsty napój. Jest to jednak potrawa bez której nie wyobrażam sobie Świąt. Co roku moja Mama gotowała 15 litrowy gar polewki z konopi (dla 6 osobowej rodziny !), którą wypijaliśmy później w Wigilię i dwa dni Świąt. Obok smażonego karpia, była to również ulubiona potrawa mojego Taty, który mógł ją pić bez przerwy. Warto na tę polewkę czekać cały rok, gdyż ten smak jest nie do podrobienia ! Do przygotowania 15 litrowego garnka polewki potrzebujemy: 1 kg siemienia konopnego 1,5 litra mleka mąkę pszenną sól- tak !- sól cukier wodę Konopie dokładnie przebieramy, zalewamy zimną lub ciepłą wodą, gotujemy do czasu aż zaczną pękać, odcedzamy, a następnie mielimy maszynką na drobnych oczkach. Zmielone konopie dzielimy na 5 części i każdą z nich zalewamy około 1,5 litra wrzącej wody, mieszamy i gdy woda zabarwi się na siwo, odcedzamy płyn do dużego garnka (na sicie do przesiewania mąki). Ponownie konopie zalewamy około 1 litrem wody i gdy woda zmieni kolor- odcedzamy. Łuski konopi wyrzucamy, a cały płyn powstały z ich płukania zagotowujemy. Do mleka dodajemy sporą ilość mąki (około pół kilograma), dokładnie miksujemy, wlewamy do gotującego się płynu i cały czas mieszając gotujemy około 5 minut, po czym ściągamy z ognia i doprawiamy do smaku solą i cukrem. Podajemy na gorąco ze struclą. Polewkę podgrzewamy na bardzo małym ogniu, gdyż łatwo się przypala. http://prawodogotowaniazpasja.blox.pl]]></description><pubDate>Wed, 15 Jan 2014 14:23:10 +0100</pubDate><dc:creator>DrKonopia</dc:creator><guid isPermaLink="true">https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358808#k1715993</guid></item><item><title>Zotter: nadziewana gorzka czekolada z kawą i nasionami konopi</title><link>https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358807#k1715991</link><description><![CDATA[Nielegalna czekolada haszyszowa? Czekolada z nasionami konopi nielegalna nie jest, choć z pewnością kusi tym nietuzinkowym, niby-zakazanym dodatkiem. W Polsce (i w wielu innych krajach) posiadanie nasion konopi jest zgodne z prawem (nie zawierają substancji uważanych za psychoaktywne), uprawa jest jednak, co do zasady, zakazana (wyjątek stanowi uprawa odmian włóknistych na potrzeby przemysłu włókienniczego, chemicznego i celulozowo-papierniczego oraz nasiennictwa). Zotterowy obrazek to tym razem pozująca do zdjęcia osobliwa ekipa – zbieranina dziwaków, sprawiających wrażenie lekko oszołomionych. Czym? Zapewne konopną czekoladą… Zotter z nasionami konopi to kolejna tabliczka pralinkowa - z dwuwarstwowym nadzieniem. Z jednej strony wypełniają ją prażone nasiona konopi (w całkiem sporej ilości – 10% składu), z drugiej zaś krem o lekko kawowym posmaku. Aromat jest mocny, słodko-owocowo-kawowy; mnie kojarzy się trochę z zapachem likieru kawowego. Wypełnienie jest miękkie, słodkie i kremowe. Warstwy nadzienia są wyraźnie widoczne w przekroju, a obleka je cienka pokrywa z gorzkiej 70% czekolady. Środek tworzą dwa elementy o konsystencji gęstego kremu - jasna, grubsza warstwa zawiera ‚nielegalne’ nasiona konopi, natomiast druga, ciemniejsza, o barwie czekolady - to ta z dodatkiem kawy. Czekolada jest smaczna – dominuje w niej zdecydowanie orzechowy posmak, który dobrze komponuje się z cienką warstwą pokrywającej nadzienie gorzkiej polewy. Nuty kawowe są bardzo słabo wyczuwalne. Jeśli szukać tu w smaku kawy, to raczej zbożowej z mlekiem… Tak czy owak, nawet jeśli w rezultacie połączenia w czekoladzie nasion konopi i kawy dostajemy coś, co równie dobrze mogłoby być tabliczką z orzechami i bardzo mleczną kawą, trzeba przyznać, że hasło ‚konopia’ w składzie kusi i sprawia, że czekolady zwyczajnie chce się spróbować. Co zrobić, że nielegalne, nawet jeśli jest takie tylko z pozoru, kusi bardziej niż legalne… Na koniec, nieco intrygujący przepis na czekoladę haszyszową, znaleziony w sieci w związku z pisaniem niniejszej recenzji. Podane przez autora pomysłu składniki to 1 tabliczka czekolady mlecznej (z naciskiem, że ma nie być gorzka ani deserowa) oraz 20 g sypkiego haszu. Czekoladę należy rozpuścić w garnuszku z dodatkiem 100 g masła, do tego dodać haszysz i dokładnie wszystko mieszać przez 5 minut. Później, wlać czekoladę do płaskiej foremki i zaczekać, aż ostygnie. W rezultacie, w małej porcji tak wytworzonej czekolady (3-4 kostki) powinniśmy otrzymać 4-6 g haszyszu. Dodatkowa uwaga od twórcy receptury (cytat): „W czekoladzie bedą wyczuwalne małe grudki, ale to nic”. Bezpieczniej będzie kupić Zottera. Enjoy! Skład: masa kakaowa, surowy cukier trzcinowy, masło kakaowe, nasiona konopi (10,5%), mleko, pełne mleko w proszku, syrop glukozow0-fruktozowy, orzechy laskowe, odtłuszczone mleko w proszku, kawa mielona (0,7%), kawa ziarnista (0,6 %), masło, serwatka w proszku, lecytyna sojowa, sól, wanilia. Zawartość kakao w czekoladzie: min. 70%. Może zawierać śladowe ilości różnych rodzajów orzechów. Produkt organiczny &amp; fairtrade Producent: Zotter Schokoladen Manufaktur GmbH (Austria) Gdzie kupić: Sekrety Czekolady Cena: ok. 17 zł Waga: 70 g Opakowanie: papierowa obwoluta, a wewnątrz „złotko” http://www.facetikuchnia.com.pl]]></description><pubDate>Wed, 15 Jan 2014 14:20:02 +0100</pubDate><dc:creator>DrKonopia</dc:creator><guid isPermaLink="true">https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358807#k1715991</guid></item><item><title>Chleb z samopszy i owsa z dodatkiem konopi (aminokwasowa bomba) </title><link>https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358805#k1715983</link><description><![CDATA[Osobom na wegetariańskiej lub wegańskiej diecie często zadaje się pytanie o źródła białka w diecie. No bo skoro taki kosmita nie je ani mięsa, ani jajek, ani ryb (przecież to nie mięso, co oni wymyślają?) i jeszcze nie pije mleka, to na 100% ma anemię i niedobory białka. Guzik prawda! Prawda jest taka, że osoby spożywające mięso, często spożywają tego białka za dużo. Dlaczego? Dlatego, że aminokwasy, które to nieszczęsne białko znajdują się prawie w każdym pożywieniu. W kaszach, w orzechach, w szpinaku, w sałacie, w spirulinie, cieciorce, soczewicy, bananach....i w chlebie. A już w takim chlebie z samopszy i owsa podrasowanym nasionami konopi jest ich całe mnóstwo. Dlatego jeśli jeszcze raz ktoś Was spyta, skąd bierzecie białko, śmiało mówcie, że z chleba :D &quot;Samopsza to najstarszy gatunek pszenicy - jej wiek szacowany jest na ok. 9000 lat. Jest to odmiana dzika, uważa się ją za roślinę leczniczą. Samopsza obfituje w białko, które ma bardzo korzystny skład, zawiera bowiem niewystępujące w pszenicy aminokwasy - fenyloalaninę, tyrozynę, metioninę, izoleucynę - są to aminokwasy egzogenne, czyli takie których organizm nie jest w stanie wytworzyć samodzielnie. Aminokwasy te wpływaja korzystnie na pracę układu nerwowego. Ponadto mąka z samopszy zawiera mikro- i makroelementy - magnez, żelazo, cynk, mangan.&quot; źródło: www.tobio.pl &quot;Wartość odżywcza i energetyczna owsa jest stosunkowo duża, zawiera 2-3 razy więcej tłuszczu w porównaniu do innych zbóż (formy oplewione zawierają ok. 4-7% tłuszczu, ziarniaki nagie nawet do 9% tłuszczu). Tłuszcz ten składa się z w 40% z kwasu linolowego (zapobiega sklerozie, szczególnie zalecany w diecie starszych osób), oleinowy 35% (polecany do smażenia) oraz kwasu palmitynowego 20%. Ziarno pozbawione łuski przewyższa wartością odżywczą wszystkie pozostałe gatunki zbóż, gdyż zawiera oprócz dużej ilości tłuszczu około 15% białka (m.in. awenina i awenolina) i 2% włókna surowego. Ziarno owsa zawiera węglowodany, wśród których najwięcej jest skrobi. Są także rozpuszczalne polisacharydy i celuloza. Ponadto lipoproteiny, aminokwasy, peptydy, sterole, saponiny, witaminy z grupy B (B1, B2, B6), kwas pantotenowy, witaminę E, kwas fitonowy, sole mineralne, w tym rozpuszczalną w wodzie krzemionkę. Wyróżnia się ponadto wysoką zawartością wapnia, magnezu, sodu, miedzi i lecytyny.&quot; źródło: www.e-maka.pl &quot;Orkisz zawiera w swoim składzie 56% skrobii, 11,6% białka, 2,7% tłuszczu i 2% składników minieralnych. Szczególnie ważne obok dużej zawartości białka, w którym - co najmniej w ilościach śladowych -, zawarte są wszystkie istotne dla człowieka aminokwasy i przyjaznych dla serca i układu krążenia nienasycone kwasy tłuszczowe, są składniki mineralne i witaminy. Orkisz zawiera ich więcej niż jakiekolwiek inne pszeniczne ziarno.&quot; źródło: www.bogutynmlyn.pl &quot;Konopie stanowią doskonałe, wysokobiałkowe pożywienie. Ziarno konopne w świecie roślin ustępują pod tym względem miejsca jedynie soi, jednak białko konopne jest łatwiej przyswajalne przez organizm niż białko sojowe. Nie zawiera cholesterolu i niezdrowych kwasów nasyconych. Wysoko odżywcze białka (edestyny) zawierają wszystkie niezbędne aminokwasy w odpowiednich proporcjach.&quot; źródło: www.natvita.pl Czy po takim wstępie muszę jeszcze kogoś namawiać do spróbowania takiego chleba? Nie? No to zaczynamy:) SKŁADNIKI: (na dwa bochenki) zaczyn: zakwas żytni, 200 g mąki żytniej razowej etap I: 250 g mąki z samopszy, 125 g mąki owsianej etap II: 200 g mąki orkiszowej razowej, 200 g mąki pszennej białej, 0,5 szklanki jogurtu owsianego dodatki: garść ziaren słonecznika, garść pestek dyni, 5 łyżek ziaren konopi, sól Z powyższej listy składników pieczemy chleb dokładnie tak samo, jak w instrukcji zawartej w poście Jak upiec domowy chleb na zakwasie. http://www.zielonawsrodludzi.pl]]></description><pubDate>Wed, 15 Jan 2014 14:13:59 +0100</pubDate><dc:creator>DrKonopia</dc:creator><guid isPermaLink="true">https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358805#k1715983</guid></item><item><title> Odjechana kanapka dla fanów konopi</title><link>https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358804#k1715975</link><description><![CDATA[Moje skojarzenia biegły następującym torem: skoro konopie to głód, a jeśli chleb z mąki konopnej z ziarnami konopi, to kanapka musi być sycąca i choć trochę nietuzinkowa. Nieprzyzwoicie smaczny chleb z mąki konopnej z ziarnami konopi*, który wykorzystałem w tym przepisie, upiekłem w wypiekaczu Morphy Richards od Rossi.pl (model 48319). Można oczywiście użyć innego dowolnego i ulubionego pieczywa, ze sklepu też ;-) Omlet i podsmażoną szynkę skonfrontowałem z gorzkawą sałatą frisee i odświeżającym, ziołowym sosem. Całość pasuje do siebie idealnie, polecam. 1. Przygotujcie sos – w blenderze zmiksujcie pietruszkę, szczypiorek, bazylię, miętę, chilli, sok z cytryny, oliwę, szczyptę soli i trochę wody do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Ja przygotowuję sos dość gęsty i niezbyt gładki, z wyraźnie wyczuwalnym smakiem ziół. 2. Na rozgrzanej patelni grillowej podsmażcie plasterki szynki, w razie potrzeby smażcie je partiami. 3. Roztrzepcie jajka doprawione solą i pieprzem (3 jajka = ok. 12 mini omletów). 4. Usmażcie małe omlety (np. na opisanej tutaj patelni do placków). 5. Na kromkach chleba ułóżcie liście sałaty, omlety i szynkę. 6. Kromki skropcie sosem, a na wierzch każdej zetrzyjcie parmezanowe płatki. *do wypieku chleba użyłem ekologicznej mieszanki, skład: mąka pszenna, mąka żytnia, łuskane ziarno konopne, mąka sojowa, nasiona słonecznika, słód aromatyczny w proszku, płatki ziemniaczane, mąka konopna, żytni zakwas, gluten pszeniczny, sól (wszystkie składniki z certyfikowanych upraw ekologicznych) w proporcjach 500 g mieszanki, 380 ml wody i 16 g drożdży instant; chleb wyszedł nie tylko ładny, ale też niesamowicie dobry. kilka kromek chleba 3 jajka kilka plastrów prosciutto lub jamon trochę sałaty frisee (lub innej np. rzymskiej) 2 pęczki pietruszki 1/2 pęczka szczypiorku 1 zielone chilli garść świeżych listków bazylii garść świeżych listków mięty sok z 1/2 cytryny oliwa extra vergine sól, pieprz parmezan do dekoracji http://www.facetikuchnia.com.pl]]></description><pubDate>Wed, 15 Jan 2014 14:10:50 +0100</pubDate><dc:creator>DrKonopia</dc:creator><guid isPermaLink="true">https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358804#k1715975</guid></item><item><title>MASŁO MIGDAŁOWE DOMOWEJ ROBOTY</title><link>https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358802#k1715968</link><description><![CDATA[Wielonienasycone kwasy tłuszczowe znajdujace się w migdałach czy nasionach bardzo korzystnie wpływają na profilaktykę chorób serca i układu krążenia. Tłuszcze, których powinniśmy unikać to tzw. kwasy tłuszczowe „trans”. Niestety są one niemalże wszechobecne w produkatch typu fast food między inymi z tego powodu, że wydłużają przydatność do spożycia. Niestety, tylko w niektórych krajach – np. w USA – producenci są zobowiązani do ich „ujawnienia” na etykiecie. Jednym słowem, jeżeli chcemy wiedzieć co naprawdę jemy, to najlepiej zrobić to samemu. Warto czasami trochę się natrudzić i przygotować pyszne migdałowe masełko. Najtrudniej będzie z miksowaniem, jednak krok po kroczku… i jak widzicie na zdjęciu, udało się! Powodzenia! Składniki: 2 szklanki migdałów 1 łyżka szałwi hiszpańskiej (chia seeds) 1 łyżka konopi (hemp seeds) 2-3 łyżki syropu z agawy lub klonowego szczypta soli 1 łyżka oleju z konopi lub innego Migdały i nasiona podprażamy w piekarniku ok. 25 min w temp. 150C (300F) . Wszystkie składniki miksujemy w blenderze zaczynając najpierw od pulsacyjnego przycisku. Przerywamy, zeskrobujemy ze ścianek blendera i miksujemy dalej. Trochę cierpliwości, napewno się uda. Warto trochę się pomęczyć przy miksowaniu, gdyż nie ma lepszego masła niż właśnie to zrobione w domu. Jeżeli nie macie szałwi czy konopi, można użyć siemię lnine, a syrop zastąpić miodem. Jednak jak nie mamy ochoty na robienie własnego masła polecam te z firmy Primavikahttp://www.primavika.pl/maslo-migdalowe-prazone,392.html http://zdrowienatalerzu.pl]]></description><pubDate>Wed, 15 Jan 2014 14:00:50 +0100</pubDate><dc:creator>DrKonopia</dc:creator><guid isPermaLink="true">https://konopialeczy.iq24.pl/temat/358802#k1715968</guid></item></channel></rss>
